niedziela, 16 grudnia 2012

Mały remont na blogu :)


Dzisiaj posta jako takiego nie będzie, z braku czasu...
Weekend minął w tempie błyskawicy, a niestety nauki tylko przybywa....


Zmianom uległ dzisiaj pasek boczny i parę innych mniej istotnych szczegółów bloga, które mogą być dla Was pomocne np. w śledzeniu nowości na mojej facebookowej stronie :)


Śnieg stopniał, deszcz spadł, szklanka jest straszliwa, a do tego mgła taka że nic nie było widać w odległości 5 metrów przed sobą....


Pozdrawiam!!

sobota, 15 grudnia 2012

Krem matujący AVON Solutions


Follow on Bloglovin

Dzisiaj cały dzień mam wrażenie jakby był wieczór....szaro, buro i ponuro!
A do tego śnieg się topi - szkoda!

W tym oto poście na tapetę wezmę 

Solutions Complete balance night - AVON
Nietłusty żel na noc do skóry tłustej i mieszanej

Byłam bardzo na niego napalona jak zobaczyłam go w katalogu ponieważ nasłuchałam się od koleżanek jakich to on cudów nie działa....
No i go kupiłam.
Powiem szczerze, że nie żałuję ale mógłby się trochę bardziej wysilić.

Opakowanie:

Uwagę przykuwa srebrna zakrętka i gdyby stał na półce w drogerii na pewno bym się nim zainteresowała. Słoiczek poza tym bez szału, jest bo jest.
Wszystko było zapakowane w kartoniku, a zawartość kremu pod nakrętką była/jest zabezpieczona dodatkowo plastikowym kółeczkiem zapobiegającym wylaniu się żelu do twarzy podczas transportu, co zdarzyło mi się kilkukrotnie wykorzystać.





Zapach i konsystencja:

Ma delikatny i świeży zapach ale czy jest to rzeczona zielona herbata to nie jestem w stanie określi. W każdym bądź razie zapach jest bardzo przyjemny :)

Co do konsystencji to ma ona formę żelu (tak jak w tytule), nie jest on ani zbyt rzadki, ani zbyt zbity przez co używanie go jest bardzo łatwe i przyjemne.

Minusem jest to, że osadza się na ściankach kiedy go na chwilę odstawimy.







Użytkowanie:

Krem nakładam na oczyszczoną z całodniowego makijażu twarz, między godziną 17 a 19.
Aplikacja tego żelu do twarzy jest przyjemna gdyż jest on chłodny, bardzo dobrze się rozsmarowuje
 i szybko wchłania pozostawiając twarz delikatnie zmatowioną co czuć jeszcze na drugi dzień chociaż w moim przypadku nie jest to do końca matowa cera....
Po długotrwałym i systematycznym stosowaniu buzia jest delikatna, miękka i nawilżona chociaż ja się efektu matu nie doczekałam.

Odstawiłam na jakiś czas po miesiącu użytkowania żeby buzia się nie przyzwyczaiła.
Teraz używam TEGO kremu, ale do Solutions na pewno wrócę za jakiś czas.




Żel posiada ekstrakt z liści Camellia Sinensis i kompleks cynku, który kontroluje produkcję sebum jednocześnie nawilżając skórę.

50 ml / ok. 10 - 13 zł


Pozdrawiam !!



piątek, 14 grudnia 2012

KATAR - skuteczny lek! :)


Follow on Bloglovin


Za oknem tak strasznie zimno, jest -12 :)
Ale jest śnieg, zbliżają się święta, kończą się zajęcia, zbliża się cudowna wyżerka....

Ahhh... już się nie mogę doczekać !!

Ale...ale ! Rano obudziłam się z katarem i całkowicie zawalonym nosem.
Nie przejęłam się tym zbyt, ponieważ od jakiegoś czasu mam skuteczny (lek) sposób żeby przynajmniej w jakimś stopniu ograniczyć katar, udrożnić nos i spokojnie pójść spać :)

Moim cudownym sposobem na męczący katar jest aerozol do nosa:
AFRIN

Do czasu kiedy go nie  znałam męczyłam się z katarem tygodniami, stosując nieskuteczne i drogie leki na katar i przeziębienie.

Według mnie ten lek jest zupełnie inny, a przede wszystkim jest skuteczny w walce z tym paskudztwem jaki jest długi, męczący i uporczywy katar, przez który nie możemy spać, oddychać i normalnie funkcjonować w ciągu dnia.
Liczba zużytych chusteczek spadła do minimum.





W swoim składzie Afrin ma substancję o nazwie Oxymetazolini hydrochloridum, powoduje ona zwężenie naczyń krwionośnych w błonie śluzowej, zmniejszając tym samym jej przekrwienie, jednocześnie hamując wysięk wydzieliny, która powoduje uporczywy katar.




Skuteczny lek na katar? Działa on zaraz po podaniu, a jego działanie utrzymuje się przez kilka godzin, dlatego tez nie trzeba aplikować go co chwilę ani pamiętać żeby mieć go zawsze przy sobie.

Na stronie producenta  TU (ponieważ wyrzuciłam opakowanie) czytamy, że można go stosować już u dzieci od 6 roku życia. A aplikujemy go rano i wieczorem, nie częściej niż co 10 - 12 godzin, po 2-3 rozpylenia.
Co ważne przez użyciem trzeba porządnie oczyścić nos.



Przeciwwskazania o jakich czytamy to:

Nadwrażliwość na substancję czynną - chlorowodorek oksymetazoliny lub na którąkolwiek substancję pomocniczą. Preparatu nie należy stosować u pacjentów: leczonych inhibitorami monoaminooksydazy (z powodu ryzyka dużego wzrostu ciśnienia tętniczego), z jaskrą z zamkniętym kątem przesączania, z suchym lub zanikowym nieżytem nosa, po przezklinowym usunięciu przysadki mózgowej lub zabiegu chirurgicznym w czasie, którego odsłonięto oponę twardą z dostępu przez nos lub jamę ustną.

Jeżeli jest on stosowany prawidłowo nie zakłóca nam motoryki i można w trakcie jego stosowania prowadzić pojazdy mechaniczne.

Jeżeli ktoś jest ciekawy wszystkich informacji na temat tego skutecznie działającego na katar leku to zapraszam na stronę:


Pozdrawiam!!

PS.
Dzisiaj mój blog przekroczy magiczną liczbę 10.000 wejść, za co bardzo serdecznie dziękuję :)




czwartek, 13 grudnia 2012

BB Cream Garnier


Follow on Bloglovin

Planowałam to już dawno, dawno temu aż ostatecznie przyszedł ten czas....
Czas na recenzję...

BB Cream Miracle Skin Perfector 
od GARNIER

Zabierałam się do niego tysiąckrotnie...niestety za każdym razem z tym samym efektem - odstawienia go na półkę.
Czytałam wiele opinii na blogach innych bloggerek i czasami były one pochlebne innym razem nie.
Pewnie jak każdy kosmetyk BB Cream Garnier ma swoich sprzymierzeńców jak i przeciwników.

Ja dzisiaj przedstawię Wam swoją własną opinię na jego temat.

Moje BB dostałam w kwietniu tego roku i jest to, to po prawej stronie. Po lewej możecie zobaczyć BB Garnier po liftingu w nowej odsłonie, powiedziałabym że po prostu w bardziej ozdobnym opakowaniu.


Opakowanie:

Po prawej stronie opakowanie twardsze, mniej ozdobne, trudniej się z niego wyciąga BB cream do końca. Po lewej, opakowanie po liftingu, ozdobione srebrnymi obwolutkami, ozdobnymi dużymi literami i kilkoma innymi szczegółami. Jest ono też cieńsze i łatwiej się z niego aplikuje BB cream.
Oba opakowania są zamykane na zatrzask, który dobrze trzyma kosmetyk stojący na nim.
Uważam za minusem to, że na tylnej stronie nie ma składu a widnieje on jedynie na pudełku tekturowym, w który każdy BB cream jest opakowany.












Zapach i konsystencja:

Jego zapach jest dosyć dziwny...nie potrafię go dokładnie określić i do czegoś porównać ale przy aplikacji jest on uciążliwy. Na szczęście nie utrzymuje się długo na skórze albo ja się tak szybko przyzwyczajam do zapachów.

Konsystencja jest strasznie zbita i  gęsta, co w moim przypadku utrudnia aplikację. Jest to dla mnie duży minus.







Użytkowanie:

Jak napisałam wyżej, mam problemy z wyciśnięciem odpowiedniej ilości BB cream na rękę, następnie przez jego mocno zbita konsystencję problemem jest jego równomierne rozsmarowanie.
Nie podoba mi się również jego zapach.

Po aplikacji BB cream którego kolor (czego nie oddają zdjęcia) jest lekko różowawy, skóra nie jest pokryta równomiernie, czuję efekt strasznie ciężkiej maski, na pewno nie czuję się naturalnie i komfortowo.

Zaraz po aplikacji właściwie zaczynam się świecić jak bożonarodzeniowa bombka mimo lekkiego pudru.
Po 2 h wygląda to tragicznie i bardzo nieestetycznie, dlatego też zaprzestałam używania tego kremu.

Aplikowałam BB Cream Garnier na bazę, na matujący krem Siarkowa Moc, oraz na czystą skórę i efekt jest zawsze ten sam.
Najdłuższy czas jego używania to tydzień = maksymalnie zapchane pory, wyrzut krost i wyprysków.

Dlatego ja więcej tego kremu nie zakupię na pewno i szczerze go nie polecam jeżeli ktoś się na niego zapatruje.

50 ml / ok. 15 zł


Kolor:

Zdjęcia (zrobiłam ok.30 samego już kremu) poniżej zupełnie nie oddają koloru tego produktu, ponieważ nie jest on beżowo - żółty jak na zdjęciach ale pomarańczowo - różowy....
Zupełnie nie dostosowuje się do koloru skóry i od niego najzupełniej odstaje.










Pozdrawiam!

środa, 12 grudnia 2012

100% MASKA - recenzja BingoSpa


Follow on Bloglovin

Dzisiaj czas na druga recenzję kosmetyków przesłanych mi w ramach współpracy z firmą BingoSpa.
Jest to 

Maska do twarzy ze 100% olejem winogronowym

Maska jest naprawdę warta uwagi, dlatego też zapraszam do zapoznania się z moja opinią :)


Opakowanie:

Maska jest opakowana, tak jak i w TYM przypadku w plastikowy słoiczek, zakręcany plastikową zakrętką. 
Format słoiczka jest bardzo wygodny i dzięki prostym ścianką można go zużyć do końca.





Konsystencja i zapach:

Konsystencja tej maski do twarzy jest delikatnie żelowa, nie jest ona zbyt ciężka ani nie rozpływa się zbyt mocno.

Zapach jest delikatnie winogronowy, czułam go przy każdej aplikacji maski przez cały czas kiedy miałam ją nałożoną na twarz, po zmyciu maski, zapach nie pozostaje na długo.


Użytkowanie:

Maskę nakładamy na  oczyszczoną skórę twarzy, skóry i dekoltu, pozostawiamy na 15 minut po czym zmywamy ją letnią wodą.




Nakładanie tak jak napisane jest bardzo proste, w zmywaniu nie ma również żadnej filozofii i chociaż jest to moja pierwsza maska, która nie zastyga na twarzy i nie odkleja jej się w kawałkach to jestem bardzo zadowolona !
Sama się sobie dziwię, że tak się od tego wzbraniałam do tej pory.

Nakładam tę maskę na oczyszczoną twarz TYM mleczkiem i po TYM peelingu.
W takiej asyście maska zadziałała według mnie najlepiej.
Moja twarz po całej trójcy jest cudownie miękka, elastyczna aż chce się ją dotykać !
Super, super i jeszcze raz super !!











Skład:

Dla mnie skład tej maski jest bardzo przyzwoity, a co najważniejsze posiadając wiele kosmetyków tej marki (9, które dostałam nie tylko w ramach współpracy z firmą BingoSpa i 2 które kupiłam sobie sama powtórnie - maska z tego posta i TO mleczko również wspomniane w tym poście) oraz mając wrażliwą i alergiczną skórę mogę śmiało polecać te kosmetyki gdyż nie uświadczyłam żadnej reakcji alergicznej na którykolwiek z posiadanych kosmetyków.

Ma on w swoim składzie 5% czystego oleju winogronowego oraz kompleks ujędrniający.




Od producenta:


Olej winogronowy BingoSpa zawiera ok. 85% niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych (NNKT), a szczególnie należący do esencjonalnych kwasów tłuszczowych (EFA) kwas linolowy (72%) oraz frakcję niezmydlalną w postaci tokoferoli, fitosteroli i fosfolipidów, które tworzą strukturę błony komórkowej, regulując jej płynność i aktywność enzymów.


Kwas linolowy odgrywa istotną rolę w procesach metabolicznych skóry, zaś frakcja niezmydlająca się w postaci fitosteroli wzmacnia lipidową barierę naskórka - chroni skórę przed wieloma szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi: wiatrem, chłodem, promieniowaniem słonecznym i detergentami.
Ujędrniający kompleks algowy poprawia nawilżenie i elastyczność skóry oraz wspomaga jej regenerację.



Maska BingoSpa ze 100% olejem winogronowym polecana jest do pielęgnacji cery tłustej, mieszanej i zanieczyszczonej.




 120 g / 12 zł

Można ja zamówić ze strony sklepu TU

Pozdrawiam!!




poniedziałek, 10 grudnia 2012

Glitter - torebka wycofana ze sprzedaży !!

Follow on Bloglovin








Informacja o wycofaniu ze sprzedaży jednej z naszych torebek.
Wycofujemy z naszej oferty torebkę o numerze seryjnym 30 40 34 (dotyczy wszystkich kolorów).
Powodem wycofania są wyniki testów opublikowanych 8 grudnia 2012 r. w szwedzkiej gazecie Dagens Nyheter, według których elementy produktu zawierają ołów.Wszystkich naszych Klientów, którzy kupili torebkę, uprzejmie prosimy o jej zwrot w najbliżs
zym sklepie Glitter. Gwarantujemy całkowity zwrot kosztów zakupu, niezależnie od posiadania paragonu (dowodu sprzedaży).
Zgodnie z polityką jakości Glitter, nasze produkty nie mogą zawierać ołowiu jako składnika. W tej chwili prowadzimy wewnętrzne dochodzenie, które ma na celu wyjaśnienie, w jaki sposób torebką zawierająca tą substancję, znalazła się w dystrybucji. Prawo w Szwecji (rodzimym kraju firmy Glitter) nie zawiera regulacji dotyczących obecności ołowiu w damskich torebkach, jednak firma Glitter nałożyła na siebie takie ograniczenie ze względu na dobro środowiska naturalnego.
W 2007 r. przyjęliśmy nowy zestaw specyfikacji produktowych, które nakładają na naszych podwykonawców i dostawców ściśle określone procedury i wymagania dotyczące produkcji biżuterii. W ramach przyjętych procedur, każda partia towaru - zanim zostanie przekazana do sprzedaży - poddawana jest rygorystycznym testom w naszym magazynie centralnym w Söderköping w Szwecji. Testy te m.in. mają wykluczyć dystrybucję biżuterii zawierającej ołów.





Takie oto informacje czekają dzisiaj na nas na profilu facebook'owym firmy Glitter.

Milo, że firma oficjalnie przyznaje się do popełnienia błędu i chce go naprawić nawet bez konieczności posiadania dowodu zakupu w postaci paragonu.

Także dziewczyny które kupiły torebkę z tej partii (nr seryjny 30 40 34-wszystkie kolory) oddajcie ją czym prędzej do sklepu! 

Ołów jest bardzo toksyczną substancją o czym możecie poczytać w internecie m.in TU, wiem że Wikipedia nie jest wiarygodnym źródłem informacji ale nie będę Wam tu przepisywała książek naukowych, ta informacja jest akurat ok.





Pozdrawiam!!


sobota, 8 grudnia 2012

Mleczko do demakijażu Garnier Essentials


Follow on Bloglovin


Piękny widok za oknem jak tylko otworzyłam oczy :)

Ostatnio często Garnier gości na moim blogu:) Ale to czysty zbieg okoliczności i nie współpracuje
z nimi :)

Dzisiaj dla odmiany
 Garnier Essentials Mleczko do demakijażu

Opakowanie:

Butelka z ciekawym dnem zamykana na nietypowy zatrzask, który naprawdę ciężko chodzi i łatwo go przez zupełny przypadek wyłamać.
Butelka jest dosyć sztywna przez co ciężko mleczko do końca zużyć i potrzebne jest tu bardzo szybkie rozcinanie.







Zapach i konsystencja:

Zapach winogron w mleczku do demakijażu jest odrobinę mniej natężony niż w Peelingu, który opisywałam TU

Konsystencja jest dosyć zwarta jak na mleczko do demakijażu i ciężko go nanieść w płatek, ale kiedy nałożyłam go na rękę szybko stało się bardziej płynne pod wpływem ciepła, co widać na zdjęciach.






Użytkowanie:

JA osobiście nie jestem zwolenniczką mleczek do demakijażu zupełnie. Używam ich raczej okazjonalnie bo czuję straszny dyskomfort przy nakładaniu go na twarz, preferuję płyn micelarny i tonizację.
Przy mleczku Garniera nie ma wyjątku.
Nanoszę pewną ilość mleczka na jeden płatek i za pomocą drugiego wmasowuję między nie kosmetyk, następnie najpierw jednym potem drugim zmywam makijaż.
Do usunięcia makijażu, poza tuszem potrzebuję 3 płatków.
Z wodoodpornym tuszem sobie nie radzi  i do tego potrzebuję płynu micelarnego.
Skóra po nim jest nawilżona i miła w dotyku ale nie czuję jakiegoś super odświeżenia czy maksymalnego oczyszczenia.



Skład:




Filozofia Garnier Skin Naturals (z opakowania):

Pierwszeństwo dla naturalnych składników pozyskiwanych dzięki metodom, które pozwalają zachować  jakość i czystość

Kosmetyki testowane dermatologicznie

Produkty o udowodnionej skuteczności


Podsumowanie:

Producent napisał na opakowaniu o formule wzbogaconej w oczyszczający ekstrakt z winogron, który to usuwa zanieczyszczenia znajdujące się na powierzchni skóry (makijaż, nawet wodoodporny, toksyny, kurz), a także że pozostawia skórę czystą, świeżą, bez tłustego doznania na skórze.

No dobrze, winogrona czuć ale do końca nie wiem czy to też nie woda jabłkowa którą znalazłam w składzie na dużo wyższej pozycji niż ekstrakt z winogron (3 pozycja od końca....trochę go mało)

z wodoodpornym tuszem sobie nie radzi, jak pisałam wyżej mleczko do demakijażu Garnier nie daje mi jakiegoś super odświeżenia i uczucia czystości skóry po użyciu.
Za to pozostawia tłusty film, mi on akurat nie przeszkadza bo nawilża moją skórę ale jego ciężkość może niektórym osobom działać na nerwy....

Ja osobiście nie kupię go ponownie, bo jak pisałam wolę inne produkty do demakijażu niż mleczka, a jeżeli już zdecyduję się na produkt takiego rodzaju będzie to inny z szerokiej gamy produktów do demakijażu dostępnych na rynku.

200 ml / 11 zł

Jest zdatny do użycia przez 6 miesięcy.

Pozdrawiam!

czwartek, 6 grudnia 2012

Świątecznie pachnące prezenty !!


Follow on Bloglovin




Jako, że dzisiaj dzień św. Mikołaja, uświadamia mi to że do świąt już tuż tuż...
Jak każdego roku, wiele osób zastanawia się czym obdarować swoich najbliższych.
Ja też.


Ja oczywiście mam ten sam problem...
W poprzednim roku postawiłam na prezenty praktyczne, dlatego tez w tym moja rodzina i najbliżsi zostaną obdarowani pachnącymi prezentami.
Sama oczywiście jeszcze nie wybrałam co to będzie i ciągle tez waham się co dla kogo ale mam jeszcze niespełna 3 tygodnie na rozwianie tych kwestii :)

Dzisiaj postanowiłam, że w poszukiwaniu inspiracji pomogę też Wam i pokażę kilka kosmetycznych pomysłów na ciekawy prezent, który na pewno każdemu powinien się spodobać :)


Swoje poszukiwania zaczynam od oferty jaką ma dla nas:





Przykładowe zestawy wybrane przeze mnie ze strony:






Tu po wejściu na stronę mamy coś miłego dla każdego :)
Miłe jest także to, że po wyjściu ze sklepu stacjonarnego czeka na nas stoli przy którym miłe hostessy pakują nasze podarunki.

Następny sklep jaki biorę pod lupę to jeden z moich ulubionych czyli

Tu na stronie, fakt jest to strona UK mamy wiele zestawów i cudownych pomysłów na świąteczne prezenty, a do tego standardowo przesyłka jest 30% tańsza, więc warto i tą opcję przemyśleć :)

Screenshot strony z ładnie prezentującymi się przykładowymi zestawami widać m.in. lizaka z balsamów, który można również kupić w Polsce



Dodatkowo na facebooku The Body Shop czytamy o małej niespodziance dla każdego Mikołaja:



Dlatego zapraszam do odwiedzenia sklepów stacjonarnych i  ich facebooka :)

Na stronie z kosmetykami od Kingi Rusin
Mamy dwa komunikaty, jeden z nich dotyczy tylko dnia dzisiejszego i jutrzejszego:

5-7.12 !!!



A tu już mamy zestawy kosmetyków ładnie opakowane i na pewno wywołujące uśmiech na ustach osoby obdarowanej:




Przykładowe zestawy wybrane przeze mnie ze strony:






A dla wszystkich nieprzesądnych polecam prześlicznie pachnące świeczki

Tutaj ich facebook




Przykładowe zestawy ze strony:






Piękny zapach roznosi się po całym domu i bardzo długo utrzymuje !!
A co jest moim zaskoczeniem maja też linię dla mężczyzn !! :)


Następnym pomysłem jest pierwsze wydanie męskiego Glossyboxa o którym pisałam TU



Rossmann i tu moje mile zaskoczenie bo pokazują bardzo ładne świąteczne kompozycje i dekoracje:

tu jedna z propozycji:




Przeglądając gazetkę można zauważyć kilka pomysłów na prezent głównie w formie zestawów kosmetyków, ale tu zarówno Dla Niej i Dla Niego:

rossmann gazetka promocyjna
rossmann gazetka promocyjna
rossmann gazetka promocyjna
rossmann gazetka promocyjna
rossmann gazetka promocyjna

W gazetce znajdziemy również wiele przepięknych świątecznych akcentów i ozdób na choinkę dlatego warto ją dokładnie obejrzeć.


A jeżeli ktoś się uprze, to zapraszam do Strefy Świąt na stronie Merlin





Napracowałam się po łokcie :) Mam tylko nadzieję, że komuś pomogłam, bo sobie na pewno :)

Pozdrawiam i życzę owocny przedświątecznych zakupów :)



Kontakt

szybkoilatwo@gmail.com