Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BingoSpa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BingoSpa. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 12 lutego 2013

BingoSpa III edycja...i duże nadzieje :)


Najpierw ogromna prośba kto się jeszcze nie rejestrował,a chciałby mi pomóc w zdobyciu lutowego pudeleczka ? :)



Dostałam paczkę od firmy BingoSpa w ramach III edycji programu dla bloggerek


Tym razem mogłyśmy wybrać 3 produkty z listy 9 proponowanych do testów.
Mój wybór padł na:

  • Delikatny krem do twarzy z kolagenem
  • Peeling błotny do twarzy z kwasami owocowymi
  • Szampon borowinowy i 7 ziół


    Próbowałam już kremu i peelingu, szamponu jeszcze nie próbowałam.
    Po pierwszym kontakcie z kremem jestem go bardzo ciekawa i mam co do niego spore nadzieje!
    Co do peelingu to muszę go trochę dłużej poużywać ale na plus już teraz przemawiają naturalne ziarenka i kwasy owocowe :)
    Co do szamponu to po sprawdzeniu na szybko składu na 2. miejscu po wodzie jest tam SLS....no zobaczymy.

    Bierzemy się za testowanie ! :)

    Recenzje będą dodawane na bieżąco w miarę jak już poznam te kosmetyki i będę miała o nich wyrobione zdanie :)
    Mam nadzieję, że się nie zawiodę bo jak do tej pory mam bardzo dobre zdanie o tych kosmetykach :)




    Pozdrawiam!

    PS.
    Dzięki Ci sesjo, że się skończyłaś, mam nadzieję na pozytywny wymiar kary (czyt. czekam na wyniki:P)

Jeżeli ktoś się jeszcze nie rejestrował, to zapraszam:



środa, 12 grudnia 2012

100% MASKA - recenzja BingoSpa


Follow on Bloglovin

Dzisiaj czas na druga recenzję kosmetyków przesłanych mi w ramach współpracy z firmą BingoSpa.
Jest to 

Maska do twarzy ze 100% olejem winogronowym

Maska jest naprawdę warta uwagi, dlatego też zapraszam do zapoznania się z moja opinią :)


Opakowanie:

Maska jest opakowana, tak jak i w TYM przypadku w plastikowy słoiczek, zakręcany plastikową zakrętką. 
Format słoiczka jest bardzo wygodny i dzięki prostym ścianką można go zużyć do końca.





Konsystencja i zapach:

Konsystencja tej maski do twarzy jest delikatnie żelowa, nie jest ona zbyt ciężka ani nie rozpływa się zbyt mocno.

Zapach jest delikatnie winogronowy, czułam go przy każdej aplikacji maski przez cały czas kiedy miałam ją nałożoną na twarz, po zmyciu maski, zapach nie pozostaje na długo.


Użytkowanie:

Maskę nakładamy na  oczyszczoną skórę twarzy, skóry i dekoltu, pozostawiamy na 15 minut po czym zmywamy ją letnią wodą.




Nakładanie tak jak napisane jest bardzo proste, w zmywaniu nie ma również żadnej filozofii i chociaż jest to moja pierwsza maska, która nie zastyga na twarzy i nie odkleja jej się w kawałkach to jestem bardzo zadowolona !
Sama się sobie dziwię, że tak się od tego wzbraniałam do tej pory.

Nakładam tę maskę na oczyszczoną twarz TYM mleczkiem i po TYM peelingu.
W takiej asyście maska zadziałała według mnie najlepiej.
Moja twarz po całej trójcy jest cudownie miękka, elastyczna aż chce się ją dotykać !
Super, super i jeszcze raz super !!











Skład:

Dla mnie skład tej maski jest bardzo przyzwoity, a co najważniejsze posiadając wiele kosmetyków tej marki (9, które dostałam nie tylko w ramach współpracy z firmą BingoSpa i 2 które kupiłam sobie sama powtórnie - maska z tego posta i TO mleczko również wspomniane w tym poście) oraz mając wrażliwą i alergiczną skórę mogę śmiało polecać te kosmetyki gdyż nie uświadczyłam żadnej reakcji alergicznej na którykolwiek z posiadanych kosmetyków.

Ma on w swoim składzie 5% czystego oleju winogronowego oraz kompleks ujędrniający.




Od producenta:


Olej winogronowy BingoSpa zawiera ok. 85% niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych (NNKT), a szczególnie należący do esencjonalnych kwasów tłuszczowych (EFA) kwas linolowy (72%) oraz frakcję niezmydlalną w postaci tokoferoli, fitosteroli i fosfolipidów, które tworzą strukturę błony komórkowej, regulując jej płynność i aktywność enzymów.


Kwas linolowy odgrywa istotną rolę w procesach metabolicznych skóry, zaś frakcja niezmydlająca się w postaci fitosteroli wzmacnia lipidową barierę naskórka - chroni skórę przed wieloma szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi: wiatrem, chłodem, promieniowaniem słonecznym i detergentami.
Ujędrniający kompleks algowy poprawia nawilżenie i elastyczność skóry oraz wspomaga jej regenerację.



Maska BingoSpa ze 100% olejem winogronowym polecana jest do pielęgnacji cery tłustej, mieszanej i zanieczyszczonej.




 120 g / 12 zł

Można ja zamówić ze strony sklepu TU

Pozdrawiam!!




wtorek, 4 grudnia 2012

Czekoladowo - miętowe cukierki BingoSpa :)


Follow on Bloglovin



Moja współpraca z firmą BingoSpa przedłużyła się na kolejny kwartał tak jak już wcześniej Wam pisałam :)
Jestem z tego bardzo zadowolona bo przyszły do mnie wspaniałe kosmetyki !

Zapraszam również na nowo otwarta stronę internetową sklepu:
www.bingo.net.pl/

Dzisiaj chcę Wam pokazać najwspanialszy czekoladowo pachnący kosmetyk jaki kiedykolwiek wpadł mi w ręce !!


Przed Wami
Serum Czekoladowo - miętowe !!
Do pielęgnacji ciała
(klik)




Opakowanie:

Plastikowy słoiczek, zakręcany plastikową zakrętką. Podoba mi się kolorystyka słoiczka i design nalepki.
Format słoiczka jest bardzo wygodny i dzięki prostym ścianką można go zużyć do końca.






Zapach i konsystencja:

Zapach to po prostu bajka !! Znacie te czekoladki?
Jeżeli tak i jeżeli je uwielbiacie to, to serum czekoladowo miętowe jest stworzony właśnie dla Was !! No dla mnie na pewno :)
Zapach jest cudownie miętowo - czekoladowy bo taka kolejności będzie najlepsza.
Na skórze nie jest zbyt długo intensywny ale to natężenie jest optymalne, dające świeżość i orzeźwienie.

Co do konsystencji to jest trochę zbyt zbita i ciężko się aplikuje ale to nie jest znaczący problem, wolę żeby była taka niż zbyt lejąca się bo wtedy ciężko było by utrzymać serum w słoiczku.






Użytkowanie:

Używanie tego serum sprawiało mi taką niesamowitą przyjemność, jakiej nie miałam od czasu balsamu
w sprayu The Body Shop (klik)

Kosmetyk bardzo szybko się rozsmarowuje i dobrze wchłania pozostawiając cudowny aromat który opisałam wyżej.
Nie wysusza skóry, pozostawia ją świeżą, nawilżoną i odprężoną.

Ja używałam go 7 tygodni.


Skład:

Kosmetyk w swoim składzie na trzecim miejscu zawiera parafinę, a cztery miejsca w końcówce składu zajmują parabeny co jest trochę martwiące.
Skład mi się bardzo nie podoba ale dla tego zapachu mogę mu to wybaczyć....





Sposób użycia:





Ze strony sklepu:


"Puszyste i aksamitne, czekoladowo - miętowe serum BingoSpa do pielęgnacji ciała nasyci skórę odżywczymi składnikami, na długo pozostawi rześki, miętowy zapach."


Miętowe orzeźwienie pobudzi Twoje zmysły, a skóra odetchnie
pełną piersią! Serum BingoSpa sprawi, że pielęgnacja Twojej
skóry stanie się niezapomnianą chwilą, chwilą na którą
z niecierpliwością czekasz, chwilą, którą pragniesz, by
trwała bez końca... dzięki czekoladzie.

Składniki czekoladowego serum BingoSpa drenują i pobudzają metabolizm komórkowy, regenerują i działają kojąco. Te wyjątkowe właściwości zawdzięczamy obecności w ziarnie kakaowym różnorodnych substancji, z których najważniejsze to:


psychoaktywne – ß-fenyloetyloamina, tryptofan, anandamid,
nawilżające i detoksykujące – kofeina i teobromina,
antyoksydacyjne i ochronne w stosunku do komórek skóry – polifenole, głównie flawonoidy i kwasy fenolowych.


Podsumowanie:

Używałam tego kosmetyku z wielką przyjemnością i było mi przykro, kiedy się skończył, ale ze względu na skład ciężko polecić go zwłaszcza osobom uczulonym.
Jednakże jeżeli ktoś uwielbia czekoladowe kosmetyki i cukierki After Eight to polecam mu go śmiało, a na pewno się nie zawiedzie !!


150 ml / 16 zł


Follow on Bloglovin

wtorek, 30 października 2012

BingoSpa przesyłka



Dzisiaj pochwalę Wam się moimi nowościami z BingoSpa:)
Dzięki przedłużeniu współpracy z tą firmą na następny kwartał miałam możliwość otrzymania od nich kolejnych 3 kosmetyków.
Dwa z nich wybrałam sobie sama i już teraz jestem nimi zachwycona a jeszcze nie zaczęłam ich testować.
Niestety 3, który wybrała dla mnie firma jest zupełnie noetrafiony ponieważ wielokrotnie pisałam na blogu o tym, że jestem uczulona na kokos....a niestety otrzymałam kosmetyk o taki właśnie zapachu....
Zakochałam sie w zapachu serum do pielęgnacji ciała o zapachu mięty z czekoladą!!!
Jest on po prostu cudowny i przypomina mi czekoladowe cukierki z mietowym nadzieniem...aż chce się spróbować :)


Pozdrawiam!!!

czwartek, 23 sierpnia 2012

3. recenzja BingoSpa



Dzisiaj w ten jakże słoneczny i upalny dzień (żeby nie było, że jest tak cudownie), gdzie cisza i spokój dominują choć przerywane są dudniącym brzmieniem jakiejś ruskiej wixy znad basenu piszę do Was ostatnią recenzję kończącą obecny cykl BingoSpa.

Dzisiaj przedstawię Wam ostatni z kosmetyków przesłanych mi do testów przez firmę BingoSpa.


Są to energizujące algi pod prysznic z zieloną herbatą.
I od razu na wstępie chciałabym podkreślić, że jest to mój ulubieniec!


Opakowanie:
Tak jak i poprzedniego produktu (klik), nie wyróżnia się niczym specjalnym, oczywiście poza shrekowo zielonym kolorem i srebrną zakrętką.


Konsystencja:
jest to żel pod prysznic i konsystencja tego kosmetyku jest dla niego odpowiednia, nie jest on zbyt lejący, ani zbyt związany. Łatwo wypływa z butelki, dlatego można go zużyć bez problemu do końca.




Zapach:
Zapach mi się bardzo podoba! Jest lekki, świeży i orzeźwiający. Utrzymuje się na skórze dosyć długo. 
Jednak zdecydowanie odradzam stosowanie go z jedwabiem ponieważ zapachy się gryzą i nie ma efektu ani jednego ani drugiego kosmetyku.
Dlatego do tego kosmetyku lepiej użyć balsamu/masła o mniej zdecydowanym zapachu lub zbliżonym np. zielona herbata.

Użytkowanie:
Tak jak pisałam nie ma problemów z wyciśnięciem go do ostatniej kropli. Bardzo dobrze się rozprowadza, ja preferuję używanie przyrządów kąpielowych typu gąbka :) Obecnie mam antycellulitową (lepiej zapobiegać niż leczyć) z Rossmanna. Na niej żel bardzo dobrze się pieni, dobrze myje.
Moja skora jest bardzo wymagająca i ma skłonności do przesuszania się i alergii jednak po użyciu tego kosmetyku nie zauważyłam żadnych oznak wysuszenia czy alergicznych wysypek/krost.

Skład:


Niestety kosmetyk zawiera SLE i styreny.
Ale znajdziemy tu również ekstrakty z Laminarii, Focus Vesiculosus, Enteromarpha Compressa, Porfhyra Umbilicalis, Undaria Pinnatilida, Lithothamniom Calcareum
Oraz ekstrakt z herbaty chińskiej,

Ze strony BingoSpa:

Delikatnie kremowe algi BingoSpa pod prysznic w formule żelu, z odświeżającą zieloną herbatą.

Algi dostarczają skórze mnóstwa odżywczych substancji i minerałów: witaminy grupy B, witamina C chroniąca przed wolnymi rodnikami, aminokwasy zapewniające skórze właściwe nawilżenie i wiele innych, z których Twoja skóra będzie zadowolona.

Kremowa piana BingoSpa zostawi na Twojej skórze uczucie świeżości i rześkości, a Ty będziesz się cieszyć dobrym samopoczuciem do następnej kąpieli.










Podsumowanie:
Jest to mój ulubiony kosmetyk spośród trzech opisanych !!
Po kąpieli moja skóra jest miękka, gładka i pięknie pachnie, zapach nie jest nachalny ale utrzymuje się długo.
Łatwa aplikacja, dobra konsystencja, odpowiednia ilość piany.
Kosmetyk zużyłam już i jestem pewna że kiedy zmniejszę obecna ilość używanych żeli por prysznic wrócę do niego bardzo chętnie.
Każdemu kto oczekuje po kąpieli orzeźwienia i relaksu swojej skóry jednocześnie mogę polecić ten żel z czystym sumieniem! :)


300 ml / 8 zł 
Uważam, że nie jest to wygórowana cena jak za żel pod prysznic.

Dziękuję firmie BingoSpa za możliwość wzięcia udziału w testach ich kosmetyków, które dla mnie okazały się strzałem w 10! Zwłaszcza Żel pod prysznic. 


Jednocześnie zaznaczam iż to, że uzyskałam kosmetyki za darmo nie miało wpływu na mój obiektywizm przy testach i recenzjach.

Pozdrawiam Was serdecznie i przypominam o nowym pudelku Shinybox!!
Tutaj się możecie darmowo zarejestrować jeżeli jeszcze tego nie zrobiłyście !!

Pozdrawiam serdecznie!


czwartek, 16 sierpnia 2012

2. Recenzja BingoSpa

Hej :)

Widzę, że mój poprzedni post wywołal nie małe poruszenie :) Też doznałam szoku w pierwszej chwili po przeczytaniu pierwszego artykułu na teamt tauaży na zębach.... No ale cóż - CO KTO WOLI ! 

A teraz...

Czas na drugą recenzję kosmetyków firmy BingoSpa. Tym razem pod lupę idzie jedwab, którego działania część z Was jest bardzo ciekawa.


No to do dzieła :)

Opakowanie:
Zgrabne, dobrze się trzyma w ręce ale nie wyróżnia się niczym szczególnym. Podoba mi się srebrna zakrętka ale to taki szczegół.


Konsystencja:
Ciężko mi jest to określić i długo się nad tym zastanawialam. Według mnie jest to żel. Mi się to podoba,
a używając go już ponad miesiąc nie mam problemu z wyciskaniem w tej chwili już resztek produktu.



                                                     

Zapach:
Ciężko jest go określić konkretnie...Ale na pewno jest świeży, orzeźwiający i bardzo przyjemny. Utrzymuje sie przez dlugi czas ale nie jest nachalny, raczej subtelny i stonowany.

Użytkowanie:
Zgodnie z tym co pisze producent jedwab nakładamy na suchą, oczyszczoną skórę i delikatnie wmasowujemy. 



Na skórze:
Musimy uważać żeby nie nabrać go za dużo bo wtedy wmasowywanie trwa trochę za długo. 
Jedwab na skórze wchłania sie szybko, nie pozostawia tlustego filmu ale przyjemną powłoczkę.
Przy codziennej pielęgnacji tym kosmetykiem skóra naprawdę jest miękka i bardzo przyjemna w dotyku,
a także nawilżona.
U mnie nie wywołał rownież żadnych podrażnień ani alergii.



Skład:
W składzie na 2. pozycji mamy Isopropyl Mirystate czyli skladnik, który w dużych dawkach może powodować podrażnienia, a jest to kosmetyk do uzytku codziennego.
W składzie mamy również ekstrakty aloesu, morwy indyjskiej, z nasion lnu, rumianku pospolitego Stą ciężko okreslić jest konkretnie zapach produktu.
Obecne są też w kosmetyku proteiny jedwabiu.



Ze strony sklepu BingoSpa:
"Proteiny jedwabiu pomagają zachować wilgoć na powierzchni skóry wywołując efekt przyjemnego
i długotrwałego uczucia świeżości oraz gładkość. Jak każdy emolient, zhydrolizowana proteiny jedwabna sprawiają, że skóra staje się przyjemna w dotyku i jedwabiście gładka. Dają efekt lekkiego liftingu.

Proteiny jedwabiu przenikają do wewnętrznych warstw skóry, zwiększając i jednocześnie utrwalając, efekt głębokiego nawilżenia ( głęboki efekt kondycjonujący) oraz hamują utratę wody transepidermalnej."

Ja nie odczulam tego lekkiego liftingu ale może byc to wynik tego, że jestem bardzo szczupła i moja skóra jest mocno napięta orginalnie. 


Podsumowanie:
Po zużyciu prawie całego opakowania produktu moge napisać, że jest on godny polecenia ALE....uważalabym na stosowanie codzienne u osób z wrazliwą skórą ponieważ może on wywolać podraznienia.
Po codziennej pielęgnacji jedwabiem BingoSpa moja skóra, szczególnie ramiona, nogi i brzuch staly się bardziej miękkie i delikatne.

Czy kupiłabym nastepne opakowanie? 
Tak, bez wahania.

300 ml / 12 zl.
Uważam, że jak najbardziej jest warty swojej ceny. 



Pozdrawiam

wtorek, 7 sierpnia 2012

1. Recenzja BingoSpa

Hej hej hej !!

Wakacje trwają w najlepsze, pogoda niektórych rozpieszcza, niektórych trochę mniej.
Ja nie mam powodów do narzekania :)
Praca, praca i jeszcze raz praca ale czas na przyjemności (np. pielęgnację swojej skóry) też trzeba znaleźć. 
W końcu jakby nie było trzeba mieć coś z życia.

Ja ostatnio jak najbardziej oddawałam się relaksowi i pielęgnacji z BingoSpa. Testowanie przysłanych mi przez nich kosmetyków trochę trwało bo chciałam być pewna wydanej przeze mnie opinii.

To jest mój zestaw, który otrzymałam do testów od firmy BingoSpa:


Jak widać jedwabiu już trochę ubyło, za to mleczko do twarzy i szyi jeszcze w folii :)
A jednak od niego zaczniemy :)

                               

Żeby nie było, że go nie otworzyłam.
Różowe mleczko do mycia twarzy i szyi z jedwabiem (i z pompką)

Zacznijmy od początku:

Opakowanie:
Jak dla mnie opakowanie wygląda bardzo ładnie, a srebrny element na pewno wyróżni mleczko na półce wśród innych podobnych kosmetyków.
Pompka dołączona do opakowania ułatwia aplikację, jest ona dzięki temu łatwiejsza i bardziej ekonomiczna bo wyciskamy na dłoń tylko tyle produktu ile potrzebujemy bez obaw o przelanie.

Konsystencja:
Nazwane jest to mleczkiem jednak jak dla mnie konsystencja przypomina bardziej żel. Mogłaby być trochę mniej płynna.



Zapach:
Ciężko jest mi określić zapach tego kosmetyku jednak jest on bardzo przyjemny a po umyciu nim twarzy nie utrzymuje się zbyt długo co jak dla mnie jest plusem

Użytkowanie:
Bardzo proste. Tak jak pisze producent na etykiecie. Mleczko nakładamy na zwilżoną skórę twarzy i szyi i kolistymi ruchami myjemy. Następnie spłukujemy i osuszamy ręcznikiem (pamiętajmy aby nie trzeć!)


Na twarzy:
Mleczko ma kremową konsystencję (bardziej żelu), która na twarzy zmienia się się w lekką piankę, która w żadnym razie nie utrudnia aplikacji i samego użytkowania produktu.

Działanie:
Po regularnym stosowaniu moja skóra była gładka i miękka  dzięki dodatkowi jedwabiu. Tak jak pisałam o zapachu jest bardzo przyjemny ale szybko znika. Wytwarzanie sebum się zmniejszyło

Skład:
Minusem jest obecność SLES, Styreny, Acrylamides copolymer, DMDM - Hydantoina, Methylchloroisothiazolinone
Czyli w kosmetyku obecne są środki konserwujące i wysuszające.



Podsumowanie:
Z kosmetyku jestem bardzo zadowolona, spełnia moje wszystkie moje oczekiwania jakich spodziewam się od kosmetyku do mycia twarzy. Twarz jest miękka, gładka i odtłuszczona. Jednak na mojej twarzy efekt nie utrzymuje się zbyt długo. Minusem są środki konserwujące. Opakowanie i sposób aplikacji są według mnie bardzo wygodne.
Kosmetyk jest ekonomiczny, starcza na długo. Stosują go codziennie przez  prawie miesiąc wykorzystałam 1/3.
Mogę go z czystym sumieniem polecić wszystkim osobom, które chcą mieć czystą i gładką skórę.



 Dziękuję jeszcze raz bardzo firmie BingoSpa za możliwość przetestowania ich kosmetyków.



poniedziałek, 9 lipca 2012

Przesyłka z BingoSpa

Hej!

Wakacje mimo, że cudowne w tym roku dobiegły niestety końca i trzeba wracać do rzeczywistości. Piękne krajobrazy, wspaniałe jedzenie, cudowna muzyka, słońce, woda, relaks....czego chcieć więcej?



Dzisiaj po powrocie czekała na mnie cudowna niespodzianka, a mianowicie przesyłka z firmy BingoSpa!!
Idealnie trafili w mój gust, a kosmetyki które dostałam są wprost cudowne!

Tak wyglądają:




No to zabieramy się do testowania.
Będzie to dla mnie czysta przyjemność ponieważ uwielbiam tego typu kosmetyki!

Nawet nie wiecie jak ciężko przy 35 stopniach w cieniu pomalować paznokcie!! 
Ale udało mi się i jutro Wam to pokażę....na pięknym tle....

Pozdrawiam

Kontakt

szybkoilatwo@gmail.com