piątek, 2 sierpnia 2013

Beauty Face "STOP SUCHEJ SKÓRZE" !

Hej Dziewczyny !!

Mój Blog wziął udział w akcji prowadzonej na facebooku przez stronę Beauty Face

Akcja ta nosi nazwę
"STOP SUCHEJ SKÓRZE"

W mojej paczce otrzymałam kolagenowe płatki do oczu z algami morskimi.


Opakowanie:

Płatki zamknięte są w szczelnym opakowaniu, charakterystyczną dla firmy Beauty Face grafiką połowy twarzy.
Dodatkowo same hydrożelowe płatki opakowane są w dodatkowy plastik, w którym to pływają sobie w przezroczystej cieczy.


Kolor, zapach i konsystencja:

Kolor płatków jest niebieski.

Zapach płatków hydrożelowych jest delikatny, mi osobiście przypomina delikatnie morze (siła perswazji?) :P
Ach te wakacje i piękna pogoda....:)

Co do konsystencji to jest chyba mój jedyny minus związany z użytkowaniem tychże płatków.
A mianowicie są one odrobinę zbyt cieniutkie i po wyjęciu jeden z nich właściwie się rozlał.
Co jest widoczne na zdjęciu poniżej.


Użytkowanie:

Płatki są według mnie świetną sprawą po ciężkim dniu, po całodniowym opalaniu czy chociażby spacerze w taką pogodę.

Ja swoje użyłam po całym dniu na słońcu gdzie moja skóra naprawdę potrzebowała wody!

Jestem pod dużym wrażeniem tego jaki dały one odpoczynek, relaks i ulgę moim oczętom :)

Nakłada się je bajecznie prosto, zdejmuje również - wyjmujesz z opakowanie i gotowe :)

Ja dodatkowo swoje przed użyciem włożyłam do lodówki na kilka minut i to był strzał w dziesiątkę !

(na zdjęciu poniżej moja mama, nie mogłam zrobić sobie normalnego zdjęcia ale jak widać i do niej przykleiły się płatki ponownie bez problemu)


Z opakowania:

Przeznaczenie:

Każdy typ skóry, w każdym wieku, cienka, delikatna, z oznakami wiotczenia, wysuszenia oraz utraty sprężystości, kolorytu i jędrności.
Szczególnie polecana w celu natychmiastowego nawilżenia, ujędrnienia, zwiększenia elastyczności i widocznego wygładzenia, przy klimatyzacji i regularnym stosowaniu makijażu.
(która z nas tego teraz nie robi ?)

Działanie:

Błyskawicznie ujędrnia i uelastycznia skórę, zapobiega wiotczeniu i utracie wilgotności, napina delikatną skórę już po pierwszym zastosowaniu, poprawiają strukturę skóry, zwiększa gęstość i grubość naskórka, wygładza, nadaje miękkość i delikatność dostarcza skórze witamin i mikroelementów, spłyca zmarszczki i zapobiega ich powstawaniu.

Składniki aktywne:

Naturalny kolagen morski, skondensowany ekstrakt z alg morskich bogaty w mikroelementy, kwas hialuronowy, witamina A i C, olejek z pestek winogron i różany, arbutyna, allantoina, elastyna.


Skład:



Podsumowanie:

Po jednokrotnym użyciu maski nie doświadczyłam wielu z podanych na opakowaniu właściwości. Nie jestem również w stanie określić jak płatki zachowują się w stosunku do zmarszczek bo na szczęście jeszcze ich nie mam.
Nie wiem jak działa również na przebarwienia.

Mogę natomiast powiedzieć że moja skóra po ich zastosowaniu była naprawdę delikatna, miękka, bardziej napięta  i przyjemna w dotyku.
Zdecydowanie była również nawilżona.

Po ich użyciu czułam że skóra okolic moich oczu jest bardziej zrelaksowana i zdecydowanie oddycha pełną piersią ! :)

Ja jestem na tak jedyne co bym poprawiła to wytrzymałość płatków hydrożelowych.

Polecam :)

wtorek, 23 lipca 2013

Na ratunek stopom !!


Hej Dziewczyny !!


Mam dzisiaj dla Was coś dla stópek :)
Tera kiedy lato w pełni, wypadało by, żeby nasze stopy były w dobrej kondycji.

Ja obecnie skończyłam jeden z najlepszych kremów do stóp jakie miałam okazję używać.

Krem do stóp
Green Pharmacy
Herbal Cosmetics

Oraz

Pumeks



Krem ma właściwości odświeżające i ochronne.
A pumeks jak to pumeks:)

Opakowanie:

Krem zamknięty jest w tubce o pojemności 75 ml, akurat mój jest powiększony o 25 ml.
Jest on zakręcany, a nie zatrzaskiwany.

Pumeks jest zamknięty w foliowym opakowaniu.




Zapach i konsystencja:

Zapach ziołowy, trochę przypomina mi pastę do zębów :P
Zielony kolor oraz kremowa, nietłusta konsystencja to główne cechy tego kosmetyku.

Użytkowanie:

Pumeks ma jeden gradient co dla mnie jest małym minusem, bo jednak potrzebuję grubszego gradientu i wyrównawczego delikatnego gradientu dla lepszego efektu.


Krem działa bardzo zmiękczająco.
Daje lekko chłodzący i odświeżający efekt.
Jest to krem dezodorujący, ochronny, polecany szczególnie po wyjściu z basenu i sauny.
Wspomaga odporność skóry na infekcje.
Zmniejsza nadmierną potliwość, zapobiega nieprzyjemnemu zapachowi stóp. 
Ma w sobie ekstrakty kory dębu, drzewa herbacianego i rokitnika, które to działają bakteriobójczo i dezynfekująco.

Olejek z orzechów włoskich zmiękcza zgrubiały naskórek, działa przeciwzapalnie i kojąco.

Nie zawiera alkoholu ani związków aluminium. 




Skóra po jego zastosowaniu jest miękka i gładka.
Dla mnie bomba !

Jestem z tego duetu bardzo zadowolona i na pewno sięgnę do niego jeszcze nie raz :)

Wam również go gorąco polecam!

A Was zapraszam na strony:


czwartek, 6 czerwca 2013

Detoksykacja z Masłem Shea

Jeżeli któraś z Was jeszcze nie zagłosowała, a podoba Ci się ten post proszę o oddanie głosu na mój blog:)

testowanie kosmetyków, testowanie kosmetyków za darmo, darmowe kosmetyki, darmowe próbki kosmetyków


Hej Dziewczyny !!
testowanie kosmetyków, testowanie kosmetyków za darmo, darmowe kosmetyki, darmowe próbki kosmetyków

Mam dla Was ogłoszenie parafialne:
Jeżeli chcesz zostać testerką/em kosmetykow i innych produktów - wyślij swojego e-maila do mnie (szybkoilatwo@gmail.com)
Tam podam Ci dalsze wskazówki
Lub kliknij w link:

http://testmetoo.com/dolacz-do-nas/?token=1bf67b83b5146abb85d03b5deadc0a0d

Przez sesję się w ogóle z niczym nie wyrabiam i na nic nie mam czasu.
Ale powoli wychodzę na prostą po awarii komputera :)

Dzisiaj mam dla Was recenzję masła shea
Od www.pl-uroda.pl


Opakowanie:

Szczerze powiem że takie opakowanie jest do kitu! Zwróciły mi już na nie uwagę dziewczyny przy poście pokazującym co dostałam do testów od firmy jm-spawellness.com

[klik]

Może i jest ładne, niecodzienne ale na pewno niepraktyczne.

Produkt już w chwili przybycia do mnie był zgnieciony, zapewne dzięki działaniom naszej ukochanej poczty polskiej.



Od chwili kiedy zobaczyłam moją muffinkę masła shea, zastanawiałam się jak to ja będę ją przechowywać po otwarciu ?
Czemu od razu myślałam o bakteriach łażących po powierzchni masełka :D

Jeszcze mi jej trochę zostało i wciąż się zastanawiam :P
No to przechowuję je tak:



Zapach i konsystencja:



Tutaj nie mam żadnych ale to żadnych zastrzeżeń !!
Masło Shea kocham, miłością nieukrywaną!
Zapach jak to Masło Shea (odkrywcze), konsystencja mocno zbita i dzięki temu kiepskiemu opakowaniu trochę się zawsze nagimnastykuję żeby wydobyć moje dobroci z opakowania :)

Moja wersja to trawa cytrynowa z jęczmieniem, detoksykująca - powiem szczerze, że aromatu cytrynowego tam nie wyczułam ale to bardzo dobrze !
Bo ja uwielbiam sam zapach Masła Shea :)

Użytkowanie:



Moim zdaniem Masło Shea nawilża idealnie, długotrwale i bardzo ale to bardzo mocno.
Na pewno po wysmarowaniu się nim od stóp do głów czuję dosyt !!
Uwielbiam moją skórę po tym kosmetyku ! :)
Nie mam go zupełnie dość.

Zastrzeżenie mogę mieć do właściwości "masażowych" mojego Masła Shea...
próbowałam sama, próbował mój chłopak (bardzo niechętnie i szybko skapitulował:P)
No ani to nie jest przyjemne, ani miłe....

Skład:

Nie zawiera parabenów, silikonów, sztucznych barwników, ftalanów, olejów mineralnych, pochodnych ropy naftowej, substancji z upraw modyfikowanych genetycznie.

No to co zawiera?
Masło Shea 80% (!!)
witaminy E + C
młody, zielony jęczmień
6 olei w tym arganowy i avocado





Podsumowanie:

Masło Shea jak najbardziej jeszcze nie raz zagości w mojej kosmetyczce, ale na pewno nie w tej formie, ponieważ uważam ją za mało praktyczną, mało higieniczną i masło estetyczną po rozpakowaniu folijki....

Produkt dostępny na stronie w 7 wariacjach na temat:
LINK
testowanie kosmetyków, testowanie kosmetyków za darmo, darmowe kosmetyki, darmowe próbki kosmetykówtestowanie kosmetyków, testowanie kosmetyków za darmo, darmowe kosmetyki, darmowe próbki kosmetykówtestowanie kosmetyków, testowanie kosmetyków za darmo, darmowe kosmetyki, darmowe próbki kosmetykówtestowanie kosmetyków, testowanie kosmetyków za darmo, darmowe kosmetyki, darmowe próbki kosmetykówtestowanie kosmetyków, testowanie kosmetyków za darmo, darmowe kosmetyki, darmowe próbki kosmetykówtestowanie kosmetyków, testowanie kosmetyków za darmo, darmowe kosmetyki, darmowe próbki kosmetykówtestowanie kosmetyków, testowanie kosmetyków za darmo, darmowe kosmetyki, darmowe próbki kosmetykówtestowanie kosmetyków, testowanie kosmetyków za darmo, darmowe kosmetyki, darmowe próbki kosmetykówtestowanie kosmetyków, testowanie kosmetyków za darmo, darmowe kosmetyki, darmowe próbki kosmetykówtestowanie kosmetyków, testowanie kosmetyków za darmo, darmowe kosmetyki, darmowe próbki kosmetykówtestowanie kosmetyków, testowanie kosmetyków za darmo, darmowe kosmetyki, darmowe próbki kosmetykówtestowanie kosmetyków, testowanie kosmetyków za darmo, darmowe kosmetyki, darmowe próbki kosmetykówtestowanie kosmetyków, testowanie kosmetyków za darmo, darmowe kosmetyki, darmowe próbki kosmetykówtestowanie kosmetyków, testowanie kosmetyków za darmo, darmowe kosmetyki, darmowe próbki kosmetykówtestowanie kosmetyków, testowanie kosmetyków za darmo, darmowe kosmetyki, darmowe próbki kosmetykówtestowanie kosmetyków, testowanie kosmetyków za darmo, darmowe kosmetyki, darmowe próbki kosmetykówtestowanie kosmetyków, testowanie kosmetyków za darmo, darmowe kosmetyki, darmowe próbki kosmetykówtestowanie kosmetyków, testowanie kosmetyków za darmo, darmowe kosmetyki, darmowe próbki kosmetykówtestowanie kosmetyków, testowanie kosmetyków za darmo, darmowe kosmetyki, darmowe próbki kosmetykówtestowanie kosmetyków, testowanie kosmetyków za darmo, darmowe kosmetyki, darmowe próbki kosmetykówtestowanie kosmetyków, testowanie kosmetyków za darmo, darmowe kosmetyki, darmowe próbki kosmetykówtestowanie kosmetyków, testowanie kosmetyków za darmo, darmowe kosmetyki, darmowe próbki kosmetykówtestowanie kosmetyków, testowanie kosmetyków za darmo, darmowe kosmetyki, darmowe próbki kosmetykówtestowanie kosmetyków, testowanie kosmetyków za darmo, darmowe kosmetyki, darmowe próbki kosmetykówtestowanie kosmetyków, testowanie kosmetyków za darmo, darmowe kosmetyki, darmowe próbki kosmetykówtestowanie kosmetyków, testowanie kosmetyków za darmo, darmowe kosmetyki, darmowe próbki kosmetykówtestowanie kosmetyków, testowanie kosmetyków za darmo, darmowe kosmetyki, darmowe próbki kosmetykówtestowanie kosmetyków, testowanie kosmetyków za darmo, darmowe kosmetyki, darmowe próbki kosmetyków






środa, 5 czerwca 2013

Nowości prosto z lata !


Hej Dziewczyny !!


Na początku chciałam Wam przypomnieć o sondzie, w której możecie zagłosować na mojego bloga.
Nagrodą jest 25 kubków z logo bloga, które to rozlosuję między głosującymi :)
(jeśli glosujesz, zostaw po sobie znak @ w komentarzu)

A oto link do sondy:






Co do tematu posta !!

Wpadł mi ostatnio w rączki, teraz nie pamiętam czy najpierw balsam czy katalog Oriflame...

No nie ważne, ważne jest natomiast to że takiego zapachu - świeżego, owocowego, orzeźwiającego, a zarazem słodkawego i przyciągającego, jeszcze nigdy w życiu nie spotkałam !!


Zamówiłam od razu:
  • krem do twarzy i ciała (z zamiarem stosowania wyłącznie na ciało) ARBUZOWY
  • Maskę do twarzy do kompletu
  • tonik jagodowy





Idę nakładać, dam znać jak już się nacieszę ale możecie zamawiać w ciemno, bo naprawdę warto! :)

Podaję link do katalogu:
http://pl.oriflame.com/products/catalogue-viewer.jhtml?per=201308

Jeżeli nie macie znajomej konsultantki możecie do mnie napisać, moja jest niezawodna :)
szybkoilatwo@gmail.com








wtorek, 4 czerwca 2013

Głosowanie na NAJCIEKAWSZY BLOG JM Spa&Wellnes! :)


Hej Dziewczyny !!


Jak już wiecie recenzuję produkty firmy

Firma udostępniła teraz sondę, w której możecie wskazać najciekawszy wg Was blog.

Oczywiście możecie wybrać każdy który jest na liście.
Jednak jeżeli podobają się Wam moje recenzje to proszę o głosy ! :)

Tu link:


Z góry bardzo Wam dziękuję za każdy jeden oddany na mnie głos, a wieczorem zapraszam na kolejną recenzję :)
Tym razem pod lupę wezmę masło Shea ! :)

Zapraszam !


poniedziałek, 3 czerwca 2013

Orchideowa kąpiel o północy !


Hej Dziewczyny !!





Cieszę się, że komputer przestał robić sobie ze mnie żarty i działa poprawnie.
W końcu !
Jednak co byłam poza światem, to byłam teraz kiedy nastał koniec roku i sesja za pasem mnie czeka nadrabianie, no cóż? Życie :)


A przechodząc do sedna sprawy - dzięki współpracy z firmą www.jm-spawellness.com otrzymałam do testów kosmetyki, które pokazałam Wam w tej KLIK notce.

Dzisiaj i przez następne 2 dni napiszę Wam jakie jest moje zdanie o tych kosmetykach.

Kosmetyki są już zużyte i jak większość tego co było mi dane w życiu używać mają swoje plusy i minusy :)

Jako pierwsza pod opis pójdzie sól.
Nie wiem właściwie czemu ale chyba najbardziej przypadła mi do gustu, pod każdym względem.

No to do dzieła :)





Opakowanie:

Jedyny minus jaki mogę do niego mieć to - taka malutka pojemność !

Poza tym opakowanie w 100% spełnia moje oczekiwania co do tego typu produktów.

Plastikowa, zakręcana, przezroczysta buteleczka z eleganckimi nalepkami informującymi nas o wszystkim czego potrzebujemy.

Akurat w tym przypadku chyba wolałabym nie widzieć tego, jakże szybkiego ubytku produktu z opakowania :P


Zapach i forma:

Zaraz po otwarciu butelki po pokoju (tu pierwszy raz otworzyłam tę sól do kąpieli), rozniósł się piękny zapach jakiego jeszcze nie miałam okazji czuć przy soli do kąpieli.
Zawsze wiązało się to dla mnie z ohydnym, chemicznym wręcz odorem.
A tu TAKA niespodzianka!

Cudny, kwiatowy zapach zamknięty w małych kryształkach soli, przy rozpuszczaniu w kąpieli uwalniał woń cały czas!
Łazienka pachnie cudownie!

Użytkowanie:

Używanie tej soli podczas kąpieli to istna przyjemność, uwierzcie mi aż nie chce się wychodzić z wody !
Sól rozpuszcza się idealnie , miałam wrażenie że woda jest w lekko liliowym kolorze.
A do tego ten kwiatowy zapach !

Skład:

Może i nie jest on jakiś super, ale jest krótki i zdecydowanie nie jest on szkodliwy.
Żadnej wysypki, krost, pokrzywek, uczulenia - niczego takiego nie uświadczyłam.

Podsumowanie:

Ja jestem w 100% na TAK, jedyne co to zwiększyłabym pojemność by przyjemność trwała dłużej :)


Odsyłam Was na stronę gdzie same możecie się w to cudo obkupić :)

Niestety tego, który mam ja ani na stronie firmy, ani na stronie The secret soap store nie widzę, mam za to tę samą sól w ładniejszym opakowaniu :)

poniedziałek, 13 maja 2013

Odpalamy bombę !! 7...6...5...


Hej Dziewczyny !!



Dzisiaj mam dla Was prawdziwą bombę !!

Do mnie przyszła ta "niespodziewana niespodzianka" w tamtym tygodniu ale jak pisałam, z braku czasu pokazuję wszystko w tym tygodniu.

Nie spodziewałam się tej przesyłki więc jakież było moje zaskoczenie i ucieszenie kiedy ją otworzyłam ! :)
Produkt do testów otrzymałam od firmy
lux-style.pl

W środku znalazłam "wzmacniacz porostu rzęs i brwi" QUICKMAX i wychwalającą ten produkt pod niebiosy ulotkę :)

Ostatnio brakowało mi takiego produktu więc ucieszyłam się podwójnie.


Czy to będzie bomba z efektem WOW czy niewypał?

Tego dowiemy się za kilka dni, a tymczasem dla Was zdjęcia produktu :)



Co do samego produktu:

Opakowanie:
Jest to 5 ml buteleczka z małym i wąskim pędzelkiem jak w eyelinerze.

Kolor i konsystencja:
Sam produkt ma lekko oleistą konsystencję, przeźroczysty, bez zapachu.

Wczoraj nałożyłam go po raz pierwszy, a że zapowiedź jest wzrostu bardzo szybkiego bo 7-dniowego to na efekty nie będziecie musiały długo czekać :)
Mam nadzieję, że takowe będą :P

Zdjęcia rzęs do porównania zrobione więc pozostaje tylko czekać ! :)

A tu produkt w pełnej krasie:




Produkt znajdziecie TU









Miłego wieczoru Wam życzę Kochani ! :)

niedziela, 12 maja 2013

The secret soap store, czyli co nowego u mnie.

Hej Dziewczyny !

Długa nieobecność na blogu.
Niestety czasami wszystkiego pogodzić się nie da i trzeba wybrać sprawy o wyższym priorytecie, odstawiając to co się lubi na boczny tor.

Teraz chwila odsapnięcia więc mogę tu wrócić :)

Pokażę Wam to co ostatnio do mnie przyszło i z czym teraz będę się próbować :)

Kosmetyki dostałam do testów od firmy
JM Spa&Wellness

Otrzymałam:
Sól do kąpieli o zapachu orchidei
mydło arganowe + kozie mleko
detoksykująca muffinkę z masłem shea, trawą cytrynową i jęczmieniem


No to ja zabieram się za testowanie, a Was zapraszam do obejrzenia zdjęcia, a także na mojego facebooka :)

Mocno całuję i życzę dobrej nocy ! :)

środa, 17 kwietnia 2013

Kolorowo bransoletkowo :)

Cześć Dziewczyny :)


Zapraszam Was na nowego bloga, na którym pojawiają się piękne bransoletki dla każdej z nas !

Sama jestem bardzo ciekawa, bo są piękne :)

Zapraszam :)
wrytmiekoloru.blogspot.com
Facebook





Ja tymczasem zabieram się za naukę :)

Buziaki miłego popołudnia :*

wtorek, 16 kwietnia 2013

Złote gwiazdy Nowego Jorku !


Hej Dziewczyny !


Dopiero wracam do żywych więc dzisiaj tylko szybki post z zaległym manicurem który nosiłam w okolicy Wielkanocy.
Trzymał mi się tydzień czasu.
Zmyłam go dopiero z musu kiedy musiałam pójść na zajęcia.

Użyłam tu:
Sally Hansen Midnight in NY
Inglot nr 11
Złote holo, bulion, romby

A oto efekt:
(zdjęcia robione telefonem)







Pozdrawiam

A wszystkich zapraszam na


sobota, 6 kwietnia 2013

Wielkanocny Mobile MIX ! :)


Hej Dziewczyny !


Jako że napstrykałam mnóstwo fotek podczas świąt, postanowiłam wstawić część z nich na bloga.
Taka odmiana od nudnych notek pielęgnacyjnych :P
(żartowałam oczywiście:)
Chillout, gotowanie, pałaszowanie i nasza kicia :)

Jeżeli Wam się spodobają to będę dodawać je regularnie raz w miesiącu :)

ENJOY ! :)





Pozdrawiam i życzę udanego weekendu ! :)

czwartek, 4 kwietnia 2013

Błotne LOVE !



Hej dziewczyny




Dzisiaj mam dla Was prawdziwe WOW !!
Kosmetyk, który zmienił moją codzienną pielęgnację ! :)

Co to za specyfik?
Jesteście ciekawe? 

Zapraszam !



Peeling błotny do twarzy
z kwasami owocowymi


Co o opakowaniu?



Peeling zamknięty w wygodnym słoiczku takim jak inne kosmetyki które miałam już możliwość testowania:


Słoiczki wyglądają estetycznie, jednakowo, różniąc się jedynie nalepkami. Uwielbiam estetykę:)


Co o samym peelingu?





Dość gęsta jasnobrunatna maź z zatopionymi tysiącami czarnych drobinek. Łatwo i precyzyjnie nabieramy peeling dzięki naszemu słoiczkowi :)

Delikatny, drobnoziarnisty peeling, na pewno nie jest to mocny zdzierak.
Usuwa martwy naskórek, a przy regularnym stosowaniu zmniejsza przebarwienia przy okazji nawilżając skórę.


Nasz błotny peeling zawiera 50%-owe kwasy owocowe AHA, 10% naturalnego błota z Morza Martwego, 2% mielonych pestek oliwek.



Nie zawiera barwników i kompozycji zapachowych.




Jakie jest moje zdanie o peelingu?





Peeling ten zdobył miano mojego ulubieńca!

Zastąpił on mój kilkuletni związek z Garnier'em :)


Pachnie błotkiem z owocami ale jaki to miły zapach !

Stosuję go kilka razy w tygodniu, próbowałam także przez ok. tydzień codziennego stosowania. Usuwa naskórek, wygładza, rozjaśnia pewnie dzięki obecnym kwasom.
Peeling nie podrażnia, nie wysusza !
Jako zdzierak służą tu zmielone pestki oliwek co działa dodatkowo na plus !
 Jest po prostu moim obecnym ideałem :)


Co w składzie piszczy?





Skład również jest dosyć przyzwoity minerały morza martwego, oleje, ekstrakt z passiflory.Ostatnie 3 pozycje zajmują substancje bleeeh...DMDM i parabeny.




Co od sklepu?



"Drobnoziarnisty peeling błotny BingoSpa do twarzy z kwasami owocowymi AHA delikatnie usuwa martwy naskórek. Zawiera 10% naturalnego błota z Morza Martwego, 2% mielonych pestek z oliwek i pięćdziesięcio procentowe kwasy owocowe.

W przypadku cery tłustej i mieszanej błoto z Morza Martwego oczyszcza zatkane pory skóry (poprzez absorbcję z porów nieczystości) oraz zapewnia działanie bakteriobójcze. Bardzo istotne dla osób z cerą tłustą i mieszaną jest to, iż błoto powoduje istotne zwężenie porów skóry.
Kwasy owocowe złuszczają naskórek. Zwiększają poziom nawilżenia skóry czego efektem jest poprawa elastyczności i wyglądu zewnętrznej warstwy skóry.

Po starannie wykonanym peelingu BingoSpa skóra jest oczyszczona i wygładzona, bardziej podatna na działanie aktywnych substancji zawartych w innych preparatach kosmetycznych BingoSpa."


Ja jestem na TAK TAK TAK !!!
Czytałam również wiele pozytywnych opinii u czołowych polskich blogerek :)


Za 100 g produktu zapłacimy 12 zlotych



Zapraszam też na stronę:





Pozdrawiam !

środa, 3 kwietnia 2013

O szamponie słów kilka - potwierdzone moje obawy.


Hej Dziewczyny




Kolejnym produktem jaki mam dla Was od BingoSpa jest

Szampon borowinowy i 7 ziół




Jeżeli jesteście ciekawe to zapraszam na recenzję :)


Co o opakowaniu?







Opakowanie to butelka z miękkim kapslem z jakim miałam już do czynienia przy kosmetykach firmy BingoSpa:


Lubię te butelki i tak jak w przypadku kosmetyków firmy BingoSpa są one jednakowe, estetyczne i ładnie wyglądają w otoczeniu reszty kosmetyków z zespołu różniąc się jedynie kolorem zawartości i etykietką tak w tym przypadku było ono dla mnie tragedią !

Na dłoń wypływało zbyt dużo kosmetyku, zamknięcie opakowania z zamydlonymi oczami lub kosmetykiem w jednej z dłoni graniczyło z cudem.
A to dopiero początek...

Co o samym szamponie?

Sam szampon to czerwona rzadka substancja wylewająca się zbyt łatwo z butelki, której korek zbyt łatwo ulega odkształceniom.
Szampon zawiera 2000 mg/dm3 ekstraktu z borowiny, wzbogacony naturalnymi ekstraktami ziołowymi - szałwią, nasturcją, rozmarynem, łopianem, rukwią, cytryną i sosną. Produkt jest wytworzony ręcznie.
Ale co z tego?



Myję włosy co 2 dni z racji ich kręconej struktury.
Dodatkowo stosuję octy, wcierki, wody brzozowe, odżywki i maski. Oczywiście nie jednocześnie.
Przy tym szamponie wypróbowałam chyba wszystkie swoje zasoby no i niestety nic z tego. Bo moje włosy po tym szamponie to obraz nędzy i rozpaczy.


Jakie jest moje zdanie o szamponie?


Jest mi niezmiernie przykro bo nie znoszę pisać o bublach.
Wykorzystałam szampon do ostatniej kropli i głęboko się zastanowiłam zanim zaczęłam pisać.
Od pierwszego kontaktu miałam dziwne wrażenie że go nie polubię ale postanowiłam się nie uprzedzać.
Myłam grzecznie włosy klnąc jak szewc przy każdej aplikacji na opakowanie.
Niestety moje włosy coraz bardziej i bardziej się przesuszały mimo stosowania dodatkowych produktów pielęgnacyjnych.
Na głowie potworzyły mi się strupy i miejsca, z których skóra schodzi płatkami o rozmiarach 3x3 mm....
Drapię się jak zapchlony kundel, co wygląda raczej średnio estetycznie w połączeniu z płatami skóry wyglądającymi jak łupież*.

Dodatkowo moje włosy są mocno przesuszone i łamliwe.
Na pewno nie jest to kosmetyk dla mnie.



Co w składzie piszczy?


SLS na drugim miejscu, propylen, glikol, substancje zapachowe w górnej części składu, następnie wszystkie ekstrakty i na koniec DMDM i dwa długaśne związki.

Co od sklepu?


"Szampon borowinowy BingoSpa zawiera starannie dobrana kompozycja siedmiu naturalnych ekstraktów ziołowych:
  • z rozmarynu,
  • szałwii,
  • nasturcji,
  • łopianu,
  • cytryny,
  • sosn,
  • rukwii,
które wzmacniają cebulki włosowe, działają tonizująco. Szampon BingoSpa pomaga włosom odzyskać sprężystość, elastyczność i puszystość oraz powoduje, że mniej się przetłuszczają. Włosy są optymalnie nawilżone i odżywione na całej długości. Odzyskują witalność i sprężystość, są pełne blasku, miękkie i delikatne w dotyku.

Doskonały rezultat:
włosy oczyszczone i lekkie od nasady po końce,
włosy pełne blasku i naturalnej świeżości,
włosy mocne i puszyste"



Co do faktu, że się mniej przetłuszczają to się zgodzę bo są tak niezmiernie przesuszone!
Ja jestem zdecydowanie na NIE i nigdy więcej nie zafunduję tego moim włosom.

300 ml kosztuje 10 złotych

Zapraszam również na stronę:



Pozdrawiam !

*łupież jest to grzybica skóry, której nie miałam przed rozpoczęciem stosowania szamponu.

Kontakt

szybkoilatwo@gmail.com