środa, 9 stycznia 2013

Niebieskie rzęsy na poprawę humoru ! :)


Follow on Bloglovin



Ja zdecydowanie jestem na nie i moje na pewno zostaną w kuferku na dnie, a szkoda bo tak dobrze się zapowiadały po odfoliowaniu opakowania....
Tak jak obiecałam kilka dni temu, dodaję dzisiaj makijaż oka cieniami RIMMEL, które według mnie są strasznym niewypałem, a pisałam o nich TUTAJ.
Poza obiecującą kremową formułą, ciekawym wyglądem w opakowaniu nie reprezentują sobą kompletnie nic więcej!

Zdjęcia oczu robiłam parę minut po wykonaniu makijażu,a już widoczne jest zbrylenie, nadmiar cienia w załamaniu.
Cieni tych nie idzie nałożyć równomiernie, nie idzie ich zblendować, o stopniowaniu koloru możemy tylko pomarzyć.

Było to moje drugie podejście do makijażu oka tymi cieniami i niestety - trzeciego już nie będzie....




Próba blendowania.....
Cień mono, cienka warstwa....





Widząc co się dzieje z cieniami (miałam nadzieję, że drugie podejście będzie lepsze?), dodałam na dolne rzęsy niebieski tusz do rzęs, co przynajmniej delikatnie poprawiło mi humor bo wygląda on korzystnie :)

















Miałyście styczność z tymi cieniami lub taką formułą cieni?


Pozdrawiam!

6 komentarzy:

  1. faktycznie kiepsko sie prezentuja, dobre ostrzezenie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. ćwicz, ćwicz z kreskami, bo do doskonałości trochę brakuje

    OdpowiedzUsuń
  3. a dajesz jakąś bazę pod cień?
    może by pomogła... chocby zwykły podkład..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Tutaj zdjęcia sa na podkładzie MaxFactor, wcześniej probowalam na samej bazie i to samo.
      Są nie do użytku, nawet patrzylam czy czasem nie są przeterminowane ale nie....

      Usuń
  4. zapraszm Cię serdecznie od mnie na moje pachnące rozdanie: http://theagnes87.blogspot.com/2013/01/noworoczny-konkurs.html

    OdpowiedzUsuń

Kontakt

szybkoilatwo@gmail.com