czwartek, 6 czerwca 2013

Detoksykacja z Masłem Shea

Jeżeli któraś z Was jeszcze nie zagłosowała, a podoba Ci się ten post proszę o oddanie głosu na mój blog:)

testowanie kosmetyków, testowanie kosmetyków za darmo, darmowe kosmetyki, darmowe próbki kosmetyków


Hej Dziewczyny !!
testowanie kosmetyków, testowanie kosmetyków za darmo, darmowe kosmetyki, darmowe próbki kosmetyków

Mam dla Was ogłoszenie parafialne:
Jeżeli chcesz zostać testerką/em kosmetykow i innych produktów - wyślij swojego e-maila do mnie (szybkoilatwo@gmail.com)
Tam podam Ci dalsze wskazówki
Lub kliknij w link:

http://testmetoo.com/dolacz-do-nas/?token=1bf67b83b5146abb85d03b5deadc0a0d

Przez sesję się w ogóle z niczym nie wyrabiam i na nic nie mam czasu.
Ale powoli wychodzę na prostą po awarii komputera :)

Dzisiaj mam dla Was recenzję masła shea
Od www.pl-uroda.pl


Opakowanie:

Szczerze powiem że takie opakowanie jest do kitu! Zwróciły mi już na nie uwagę dziewczyny przy poście pokazującym co dostałam do testów od firmy jm-spawellness.com

[klik]

Może i jest ładne, niecodzienne ale na pewno niepraktyczne.

Produkt już w chwili przybycia do mnie był zgnieciony, zapewne dzięki działaniom naszej ukochanej poczty polskiej.



Od chwili kiedy zobaczyłam moją muffinkę masła shea, zastanawiałam się jak to ja będę ją przechowywać po otwarciu ?
Czemu od razu myślałam o bakteriach łażących po powierzchni masełka :D

Jeszcze mi jej trochę zostało i wciąż się zastanawiam :P
No to przechowuję je tak:



Zapach i konsystencja:



Tutaj nie mam żadnych ale to żadnych zastrzeżeń !!
Masło Shea kocham, miłością nieukrywaną!
Zapach jak to Masło Shea (odkrywcze), konsystencja mocno zbita i dzięki temu kiepskiemu opakowaniu trochę się zawsze nagimnastykuję żeby wydobyć moje dobroci z opakowania :)

Moja wersja to trawa cytrynowa z jęczmieniem, detoksykująca - powiem szczerze, że aromatu cytrynowego tam nie wyczułam ale to bardzo dobrze !
Bo ja uwielbiam sam zapach Masła Shea :)

Użytkowanie:



Moim zdaniem Masło Shea nawilża idealnie, długotrwale i bardzo ale to bardzo mocno.
Na pewno po wysmarowaniu się nim od stóp do głów czuję dosyt !!
Uwielbiam moją skórę po tym kosmetyku ! :)
Nie mam go zupełnie dość.

Zastrzeżenie mogę mieć do właściwości "masażowych" mojego Masła Shea...
próbowałam sama, próbował mój chłopak (bardzo niechętnie i szybko skapitulował:P)
No ani to nie jest przyjemne, ani miłe....

Skład:

Nie zawiera parabenów, silikonów, sztucznych barwników, ftalanów, olejów mineralnych, pochodnych ropy naftowej, substancji z upraw modyfikowanych genetycznie.

No to co zawiera?
Masło Shea 80% (!!)
witaminy E + C
młody, zielony jęczmień
6 olei w tym arganowy i avocado





Podsumowanie:

Masło Shea jak najbardziej jeszcze nie raz zagości w mojej kosmetyczce, ale na pewno nie w tej formie, ponieważ uważam ją za mało praktyczną, mało higieniczną i masło estetyczną po rozpakowaniu folijki....

Produkt dostępny na stronie w 7 wariacjach na temat:
LINK
testowanie kosmetyków, testowanie kosmetyków za darmo, darmowe kosmetyki, darmowe próbki kosmetykówtestowanie kosmetyków, testowanie kosmetyków za darmo, darmowe kosmetyki, darmowe próbki kosmetykówtestowanie kosmetyków, testowanie kosmetyków za darmo, darmowe kosmetyki, darmowe próbki kosmetykówtestowanie kosmetyków, testowanie kosmetyków za darmo, darmowe kosmetyki, darmowe próbki kosmetykówtestowanie kosmetyków, testowanie kosmetyków za darmo, darmowe kosmetyki, darmowe próbki kosmetykówtestowanie kosmetyków, testowanie kosmetyków za darmo, darmowe kosmetyki, darmowe próbki kosmetykówtestowanie kosmetyków, testowanie kosmetyków za darmo, darmowe kosmetyki, darmowe próbki kosmetykówtestowanie kosmetyków, testowanie kosmetyków za darmo, darmowe kosmetyki, darmowe próbki kosmetykówtestowanie kosmetyków, testowanie kosmetyków za darmo, darmowe kosmetyki, darmowe próbki kosmetykówtestowanie kosmetyków, testowanie kosmetyków za darmo, darmowe kosmetyki, darmowe próbki kosmetykówtestowanie kosmetyków, testowanie kosmetyków za darmo, darmowe kosmetyki, darmowe próbki kosmetykówtestowanie kosmetyków, testowanie kosmetyków za darmo, darmowe kosmetyki, darmowe próbki kosmetykówtestowanie kosmetyków, testowanie kosmetyków za darmo, darmowe kosmetyki, darmowe próbki kosmetykówtestowanie kosmetyków, testowanie kosmetyków za darmo, darmowe kosmetyki, darmowe próbki kosmetykówtestowanie kosmetyków, testowanie kosmetyków za darmo, darmowe kosmetyki, darmowe próbki kosmetykówtestowanie kosmetyków, testowanie kosmetyków za darmo, darmowe kosmetyki, darmowe próbki kosmetykówtestowanie kosmetyków, testowanie kosmetyków za darmo, darmowe kosmetyki, darmowe próbki kosmetykówtestowanie kosmetyków, testowanie kosmetyków za darmo, darmowe kosmetyki, darmowe próbki kosmetykówtestowanie kosmetyków, testowanie kosmetyków za darmo, darmowe kosmetyki, darmowe próbki kosmetykówtestowanie kosmetyków, testowanie kosmetyków za darmo, darmowe kosmetyki, darmowe próbki kosmetykówtestowanie kosmetyków, testowanie kosmetyków za darmo, darmowe kosmetyki, darmowe próbki kosmetykówtestowanie kosmetyków, testowanie kosmetyków za darmo, darmowe kosmetyki, darmowe próbki kosmetykówtestowanie kosmetyków, testowanie kosmetyków za darmo, darmowe kosmetyki, darmowe próbki kosmetykówtestowanie kosmetyków, testowanie kosmetyków za darmo, darmowe kosmetyki, darmowe próbki kosmetykówtestowanie kosmetyków, testowanie kosmetyków za darmo, darmowe kosmetyki, darmowe próbki kosmetykówtestowanie kosmetyków, testowanie kosmetyków za darmo, darmowe kosmetyki, darmowe próbki kosmetykówtestowanie kosmetyków, testowanie kosmetyków za darmo, darmowe kosmetyki, darmowe próbki kosmetykówtestowanie kosmetyków, testowanie kosmetyków za darmo, darmowe kosmetyki, darmowe próbki kosmetyków






środa, 5 czerwca 2013

Nowości prosto z lata !


Hej Dziewczyny !!


Na początku chciałam Wam przypomnieć o sondzie, w której możecie zagłosować na mojego bloga.
Nagrodą jest 25 kubków z logo bloga, które to rozlosuję między głosującymi :)
(jeśli glosujesz, zostaw po sobie znak @ w komentarzu)

A oto link do sondy:






Co do tematu posta !!

Wpadł mi ostatnio w rączki, teraz nie pamiętam czy najpierw balsam czy katalog Oriflame...

No nie ważne, ważne jest natomiast to że takiego zapachu - świeżego, owocowego, orzeźwiającego, a zarazem słodkawego i przyciągającego, jeszcze nigdy w życiu nie spotkałam !!


Zamówiłam od razu:
  • krem do twarzy i ciała (z zamiarem stosowania wyłącznie na ciało) ARBUZOWY
  • Maskę do twarzy do kompletu
  • tonik jagodowy





Idę nakładać, dam znać jak już się nacieszę ale możecie zamawiać w ciemno, bo naprawdę warto! :)

Podaję link do katalogu:
http://pl.oriflame.com/products/catalogue-viewer.jhtml?per=201308

Jeżeli nie macie znajomej konsultantki możecie do mnie napisać, moja jest niezawodna :)
szybkoilatwo@gmail.com








wtorek, 4 czerwca 2013

Głosowanie na NAJCIEKAWSZY BLOG JM Spa&Wellnes! :)


Hej Dziewczyny !!


Jak już wiecie recenzuję produkty firmy

Firma udostępniła teraz sondę, w której możecie wskazać najciekawszy wg Was blog.

Oczywiście możecie wybrać każdy który jest na liście.
Jednak jeżeli podobają się Wam moje recenzje to proszę o głosy ! :)

Tu link:


Z góry bardzo Wam dziękuję za każdy jeden oddany na mnie głos, a wieczorem zapraszam na kolejną recenzję :)
Tym razem pod lupę wezmę masło Shea ! :)

Zapraszam !


poniedziałek, 3 czerwca 2013

Orchideowa kąpiel o północy !


Hej Dziewczyny !!





Cieszę się, że komputer przestał robić sobie ze mnie żarty i działa poprawnie.
W końcu !
Jednak co byłam poza światem, to byłam teraz kiedy nastał koniec roku i sesja za pasem mnie czeka nadrabianie, no cóż? Życie :)


A przechodząc do sedna sprawy - dzięki współpracy z firmą www.jm-spawellness.com otrzymałam do testów kosmetyki, które pokazałam Wam w tej KLIK notce.

Dzisiaj i przez następne 2 dni napiszę Wam jakie jest moje zdanie o tych kosmetykach.

Kosmetyki są już zużyte i jak większość tego co było mi dane w życiu używać mają swoje plusy i minusy :)

Jako pierwsza pod opis pójdzie sól.
Nie wiem właściwie czemu ale chyba najbardziej przypadła mi do gustu, pod każdym względem.

No to do dzieła :)





Opakowanie:

Jedyny minus jaki mogę do niego mieć to - taka malutka pojemność !

Poza tym opakowanie w 100% spełnia moje oczekiwania co do tego typu produktów.

Plastikowa, zakręcana, przezroczysta buteleczka z eleganckimi nalepkami informującymi nas o wszystkim czego potrzebujemy.

Akurat w tym przypadku chyba wolałabym nie widzieć tego, jakże szybkiego ubytku produktu z opakowania :P


Zapach i forma:

Zaraz po otwarciu butelki po pokoju (tu pierwszy raz otworzyłam tę sól do kąpieli), rozniósł się piękny zapach jakiego jeszcze nie miałam okazji czuć przy soli do kąpieli.
Zawsze wiązało się to dla mnie z ohydnym, chemicznym wręcz odorem.
A tu TAKA niespodzianka!

Cudny, kwiatowy zapach zamknięty w małych kryształkach soli, przy rozpuszczaniu w kąpieli uwalniał woń cały czas!
Łazienka pachnie cudownie!

Użytkowanie:

Używanie tej soli podczas kąpieli to istna przyjemność, uwierzcie mi aż nie chce się wychodzić z wody !
Sól rozpuszcza się idealnie , miałam wrażenie że woda jest w lekko liliowym kolorze.
A do tego ten kwiatowy zapach !

Skład:

Może i nie jest on jakiś super, ale jest krótki i zdecydowanie nie jest on szkodliwy.
Żadnej wysypki, krost, pokrzywek, uczulenia - niczego takiego nie uświadczyłam.

Podsumowanie:

Ja jestem w 100% na TAK, jedyne co to zwiększyłabym pojemność by przyjemność trwała dłużej :)


Odsyłam Was na stronę gdzie same możecie się w to cudo obkupić :)

Niestety tego, który mam ja ani na stronie firmy, ani na stronie The secret soap store nie widzę, mam za to tę samą sól w ładniejszym opakowaniu :)

poniedziałek, 13 maja 2013

Odpalamy bombę !! 7...6...5...


Hej Dziewczyny !!



Dzisiaj mam dla Was prawdziwą bombę !!

Do mnie przyszła ta "niespodziewana niespodzianka" w tamtym tygodniu ale jak pisałam, z braku czasu pokazuję wszystko w tym tygodniu.

Nie spodziewałam się tej przesyłki więc jakież było moje zaskoczenie i ucieszenie kiedy ją otworzyłam ! :)
Produkt do testów otrzymałam od firmy
lux-style.pl

W środku znalazłam "wzmacniacz porostu rzęs i brwi" QUICKMAX i wychwalającą ten produkt pod niebiosy ulotkę :)

Ostatnio brakowało mi takiego produktu więc ucieszyłam się podwójnie.


Czy to będzie bomba z efektem WOW czy niewypał?

Tego dowiemy się za kilka dni, a tymczasem dla Was zdjęcia produktu :)



Co do samego produktu:

Opakowanie:
Jest to 5 ml buteleczka z małym i wąskim pędzelkiem jak w eyelinerze.

Kolor i konsystencja:
Sam produkt ma lekko oleistą konsystencję, przeźroczysty, bez zapachu.

Wczoraj nałożyłam go po raz pierwszy, a że zapowiedź jest wzrostu bardzo szybkiego bo 7-dniowego to na efekty nie będziecie musiały długo czekać :)
Mam nadzieję, że takowe będą :P

Zdjęcia rzęs do porównania zrobione więc pozostaje tylko czekać ! :)

A tu produkt w pełnej krasie:




Produkt znajdziecie TU









Miłego wieczoru Wam życzę Kochani ! :)

niedziela, 12 maja 2013

The secret soap store, czyli co nowego u mnie.

Hej Dziewczyny !

Długa nieobecność na blogu.
Niestety czasami wszystkiego pogodzić się nie da i trzeba wybrać sprawy o wyższym priorytecie, odstawiając to co się lubi na boczny tor.

Teraz chwila odsapnięcia więc mogę tu wrócić :)

Pokażę Wam to co ostatnio do mnie przyszło i z czym teraz będę się próbować :)

Kosmetyki dostałam do testów od firmy
JM Spa&Wellness

Otrzymałam:
Sól do kąpieli o zapachu orchidei
mydło arganowe + kozie mleko
detoksykująca muffinkę z masłem shea, trawą cytrynową i jęczmieniem


No to ja zabieram się za testowanie, a Was zapraszam do obejrzenia zdjęcia, a także na mojego facebooka :)

Mocno całuję i życzę dobrej nocy ! :)

środa, 17 kwietnia 2013

Kolorowo bransoletkowo :)

Cześć Dziewczyny :)


Zapraszam Was na nowego bloga, na którym pojawiają się piękne bransoletki dla każdej z nas !

Sama jestem bardzo ciekawa, bo są piękne :)

Zapraszam :)
wrytmiekoloru.blogspot.com
Facebook





Ja tymczasem zabieram się za naukę :)

Buziaki miłego popołudnia :*

wtorek, 16 kwietnia 2013

Złote gwiazdy Nowego Jorku !


Hej Dziewczyny !


Dopiero wracam do żywych więc dzisiaj tylko szybki post z zaległym manicurem który nosiłam w okolicy Wielkanocy.
Trzymał mi się tydzień czasu.
Zmyłam go dopiero z musu kiedy musiałam pójść na zajęcia.

Użyłam tu:
Sally Hansen Midnight in NY
Inglot nr 11
Złote holo, bulion, romby

A oto efekt:
(zdjęcia robione telefonem)







Pozdrawiam

A wszystkich zapraszam na


sobota, 6 kwietnia 2013

Wielkanocny Mobile MIX ! :)


Hej Dziewczyny !


Jako że napstrykałam mnóstwo fotek podczas świąt, postanowiłam wstawić część z nich na bloga.
Taka odmiana od nudnych notek pielęgnacyjnych :P
(żartowałam oczywiście:)
Chillout, gotowanie, pałaszowanie i nasza kicia :)

Jeżeli Wam się spodobają to będę dodawać je regularnie raz w miesiącu :)

ENJOY ! :)





Pozdrawiam i życzę udanego weekendu ! :)

czwartek, 4 kwietnia 2013

Błotne LOVE !



Hej dziewczyny




Dzisiaj mam dla Was prawdziwe WOW !!
Kosmetyk, który zmienił moją codzienną pielęgnację ! :)

Co to za specyfik?
Jesteście ciekawe? 

Zapraszam !



Peeling błotny do twarzy
z kwasami owocowymi


Co o opakowaniu?



Peeling zamknięty w wygodnym słoiczku takim jak inne kosmetyki które miałam już możliwość testowania:


Słoiczki wyglądają estetycznie, jednakowo, różniąc się jedynie nalepkami. Uwielbiam estetykę:)


Co o samym peelingu?





Dość gęsta jasnobrunatna maź z zatopionymi tysiącami czarnych drobinek. Łatwo i precyzyjnie nabieramy peeling dzięki naszemu słoiczkowi :)

Delikatny, drobnoziarnisty peeling, na pewno nie jest to mocny zdzierak.
Usuwa martwy naskórek, a przy regularnym stosowaniu zmniejsza przebarwienia przy okazji nawilżając skórę.


Nasz błotny peeling zawiera 50%-owe kwasy owocowe AHA, 10% naturalnego błota z Morza Martwego, 2% mielonych pestek oliwek.



Nie zawiera barwników i kompozycji zapachowych.




Jakie jest moje zdanie o peelingu?





Peeling ten zdobył miano mojego ulubieńca!

Zastąpił on mój kilkuletni związek z Garnier'em :)


Pachnie błotkiem z owocami ale jaki to miły zapach !

Stosuję go kilka razy w tygodniu, próbowałam także przez ok. tydzień codziennego stosowania. Usuwa naskórek, wygładza, rozjaśnia pewnie dzięki obecnym kwasom.
Peeling nie podrażnia, nie wysusza !
Jako zdzierak służą tu zmielone pestki oliwek co działa dodatkowo na plus !
 Jest po prostu moim obecnym ideałem :)


Co w składzie piszczy?





Skład również jest dosyć przyzwoity minerały morza martwego, oleje, ekstrakt z passiflory.Ostatnie 3 pozycje zajmują substancje bleeeh...DMDM i parabeny.




Co od sklepu?



"Drobnoziarnisty peeling błotny BingoSpa do twarzy z kwasami owocowymi AHA delikatnie usuwa martwy naskórek. Zawiera 10% naturalnego błota z Morza Martwego, 2% mielonych pestek z oliwek i pięćdziesięcio procentowe kwasy owocowe.

W przypadku cery tłustej i mieszanej błoto z Morza Martwego oczyszcza zatkane pory skóry (poprzez absorbcję z porów nieczystości) oraz zapewnia działanie bakteriobójcze. Bardzo istotne dla osób z cerą tłustą i mieszaną jest to, iż błoto powoduje istotne zwężenie porów skóry.
Kwasy owocowe złuszczają naskórek. Zwiększają poziom nawilżenia skóry czego efektem jest poprawa elastyczności i wyglądu zewnętrznej warstwy skóry.

Po starannie wykonanym peelingu BingoSpa skóra jest oczyszczona i wygładzona, bardziej podatna na działanie aktywnych substancji zawartych w innych preparatach kosmetycznych BingoSpa."


Ja jestem na TAK TAK TAK !!!
Czytałam również wiele pozytywnych opinii u czołowych polskich blogerek :)


Za 100 g produktu zapłacimy 12 zlotych



Zapraszam też na stronę:





Pozdrawiam !

środa, 3 kwietnia 2013

O szamponie słów kilka - potwierdzone moje obawy.


Hej Dziewczyny




Kolejnym produktem jaki mam dla Was od BingoSpa jest

Szampon borowinowy i 7 ziół




Jeżeli jesteście ciekawe to zapraszam na recenzję :)


Co o opakowaniu?







Opakowanie to butelka z miękkim kapslem z jakim miałam już do czynienia przy kosmetykach firmy BingoSpa:


Lubię te butelki i tak jak w przypadku kosmetyków firmy BingoSpa są one jednakowe, estetyczne i ładnie wyglądają w otoczeniu reszty kosmetyków z zespołu różniąc się jedynie kolorem zawartości i etykietką tak w tym przypadku było ono dla mnie tragedią !

Na dłoń wypływało zbyt dużo kosmetyku, zamknięcie opakowania z zamydlonymi oczami lub kosmetykiem w jednej z dłoni graniczyło z cudem.
A to dopiero początek...

Co o samym szamponie?

Sam szampon to czerwona rzadka substancja wylewająca się zbyt łatwo z butelki, której korek zbyt łatwo ulega odkształceniom.
Szampon zawiera 2000 mg/dm3 ekstraktu z borowiny, wzbogacony naturalnymi ekstraktami ziołowymi - szałwią, nasturcją, rozmarynem, łopianem, rukwią, cytryną i sosną. Produkt jest wytworzony ręcznie.
Ale co z tego?



Myję włosy co 2 dni z racji ich kręconej struktury.
Dodatkowo stosuję octy, wcierki, wody brzozowe, odżywki i maski. Oczywiście nie jednocześnie.
Przy tym szamponie wypróbowałam chyba wszystkie swoje zasoby no i niestety nic z tego. Bo moje włosy po tym szamponie to obraz nędzy i rozpaczy.


Jakie jest moje zdanie o szamponie?


Jest mi niezmiernie przykro bo nie znoszę pisać o bublach.
Wykorzystałam szampon do ostatniej kropli i głęboko się zastanowiłam zanim zaczęłam pisać.
Od pierwszego kontaktu miałam dziwne wrażenie że go nie polubię ale postanowiłam się nie uprzedzać.
Myłam grzecznie włosy klnąc jak szewc przy każdej aplikacji na opakowanie.
Niestety moje włosy coraz bardziej i bardziej się przesuszały mimo stosowania dodatkowych produktów pielęgnacyjnych.
Na głowie potworzyły mi się strupy i miejsca, z których skóra schodzi płatkami o rozmiarach 3x3 mm....
Drapię się jak zapchlony kundel, co wygląda raczej średnio estetycznie w połączeniu z płatami skóry wyglądającymi jak łupież*.

Dodatkowo moje włosy są mocno przesuszone i łamliwe.
Na pewno nie jest to kosmetyk dla mnie.



Co w składzie piszczy?


SLS na drugim miejscu, propylen, glikol, substancje zapachowe w górnej części składu, następnie wszystkie ekstrakty i na koniec DMDM i dwa długaśne związki.

Co od sklepu?


"Szampon borowinowy BingoSpa zawiera starannie dobrana kompozycja siedmiu naturalnych ekstraktów ziołowych:
  • z rozmarynu,
  • szałwii,
  • nasturcji,
  • łopianu,
  • cytryny,
  • sosn,
  • rukwii,
które wzmacniają cebulki włosowe, działają tonizująco. Szampon BingoSpa pomaga włosom odzyskać sprężystość, elastyczność i puszystość oraz powoduje, że mniej się przetłuszczają. Włosy są optymalnie nawilżone i odżywione na całej długości. Odzyskują witalność i sprężystość, są pełne blasku, miękkie i delikatne w dotyku.

Doskonały rezultat:
włosy oczyszczone i lekkie od nasady po końce,
włosy pełne blasku i naturalnej świeżości,
włosy mocne i puszyste"



Co do faktu, że się mniej przetłuszczają to się zgodzę bo są tak niezmiernie przesuszone!
Ja jestem zdecydowanie na NIE i nigdy więcej nie zafunduję tego moim włosom.

300 ml kosztuje 10 złotych

Zapraszam również na stronę:



Pozdrawiam !

*łupież jest to grzybica skóry, której nie miałam przed rozpoczęciem stosowania szamponu.

wtorek, 2 kwietnia 2013

Delikatnie nakremowana czy mocno nawilżona ?


Hej Dziewczyny




Przerwa Świąteczna już za niektórymi z nas, ja obijam się jeszcze do poniedziałku dlatego też postanowiłam nadrobić ostatni "skąpo-postowy" czas i napisać kilka postów na zapas :)

Pogoda nas nie rozpieszcza, mróz trzyma w większości  polskich miast dlatego z nawilżaniem byłabym jeszcze przez kilka najbliższych dni ostrożna ale warto przygotować  się do czasu który za chwilę nastąpi.
Jaki to czas? 

Zima nie sprzyja naszej skórze, siarczysty mróz, wiatr, ogrzewanie, zła zimowa pielęgnacja. Wszystko przeciwko nam i naszej skórze!

Warto pomyśleć już o kremie z którym koniecznie musimy się zaprzyjaźnić kiedy cieplejsze dni w końcu nadejdą! :)

Od 12 lutego mam w swoim posiadaniu krem firmy BingoSpa
Delikatny krem do twarzy z kolagenem

Krem używam od lutego z 2 tygodniową przerwą dla sprawdzenia trwałości efektu działania kremu.



Co mam do powiedzenia na temat tego kremu?

Krem zamknięty w wygodnym słoiczku takim jak inne kosmetyki które miałam już możliwość testowania:
maska ze 100% olejem winogronowym



Co o opakowaniu?

Słoiczki wyglądają estetycznie, jednakowo, różniąc się jedynie nalepkami. Uwielbiam estetykę:)




Co o samym kremie?


Delikatna, średnio gęsta emulsja, dobrze rozprowadzająca się na skórze twarzy.
Nasz delikatny krem z zawartością kolagenu szybko się wchłania, nie pozostawia tłustego czy lepkiego filmu.
Krem pachnie delikatnie - winogron? zielone jabłuszko?
Zapach nienachalny, na skórze pozostaje przez dłuższą chwilę.



Jakie jest moje zdanie o kremie?


Przy codziennej pielęgnacji i stosowaniu kremu kolagenowego na noc (do godziny 19) oraz rano (kiedy na zewnątrz był mróz starałam się go nie używać) zauważyłam delikatne wygładzenie moich powierzchownych zmarszczek i nierówności w okolicy czoła i oczu.

Skóra po nałożeniu kremu jest delikatna, gładka, przyjemna w dotyku, jest nawilżona!
Podoba mi się to nawilżenie :)
Delikatne nawilżone napięcie jest świetne.

W czasie i po mojej 2-tygodniowej przerwie w używaniu tego kremu efekt nawilżenia i napięcia był nadal istotnie widoczny.

Dla mnie minusem jest to że pod makijażem nie zachowuje się zbyt dobrze, produkcja sebum wzrosła.



Co w składzie piszczy?


No tu jest trochę gorzej.....
Wysoko jest parafina i alkohole.
Kolagen jest mniej więcej w środku stawki....tuż przed wszystkimi możliwymi parabenami i DMDM.
Substancje zapachowe są na końcu.



Co od sklepu?

Napisane jest na stronie, że krem ten przeznaczony do skóry suchej, normalnej i mieszanej. No przy mieszanej bym uważała na strefę T.


"Kolagen BingoSpa to czysty niezhydrolizowany kolagen natywny z zachowaną trójspiralną strukturą helisową. Terapia kosmetyczna rozpuszczalnym kolagenem zawartym w kremie BingoSpa skutecznie powstrzymuje objawy procesu starzenia się skóry ludzkiej poprzez uzupełnienie w niej bilansu tej formy kolagenu. Główną funkcją rozpuszczalnego kolagenu jest jego działanie, jako wysoce skutecznego czynnika naturalnego dla zatrzymania i podniesienia zawartości wilgoci w skórze. Podwyższeniu ulega nie tylko wchłanialność wody przez skórę, lecz również jej elastyczność, zwłaszcza w okolicy okołooczodołowej.

W przypadku aplikowania kolagenu na suchą skórę kremu kolagenowego w ciągu 30-45 dni, elastyczność wzrasta o 0,23nm.

Delikatny krem z kolagenem BingoSpa przeznaczony jest do pielęgnacji skóry dojrzałej, zmęczonej lub przesuszonej nadmiernym działaniem czynników środowiskowych. Uzupełniając niedobór rozpuszczalnego kolagenu w skórze, krem BingoSpa działa regenerująco i wygładzająco, przywracając jej świeżość i właściwe nawilżenie."

Nie wiem jak krem zachowuje się przy skórze dojrzałej ale przy zmęczonej i przesuszonej przez czynniki środowiskowe daje sobie radę całkiem dobrze.

Ja jestem na TAK i polecam ten krem na wiosenne użytkowanie :)

Produkt znajdziecie na stronie:

W cenie 18 złotych za 100 g kremu.

Polecam też odwiedzenie strony:



Pozdrawiam :)

Kontakt

szybkoilatwo@gmail.com