Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krem do twarzy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krem do twarzy. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 2 kwietnia 2013

Delikatnie nakremowana czy mocno nawilżona ?


Hej Dziewczyny




Przerwa Świąteczna już za niektórymi z nas, ja obijam się jeszcze do poniedziałku dlatego też postanowiłam nadrobić ostatni "skąpo-postowy" czas i napisać kilka postów na zapas :)

Pogoda nas nie rozpieszcza, mróz trzyma w większości  polskich miast dlatego z nawilżaniem byłabym jeszcze przez kilka najbliższych dni ostrożna ale warto przygotować  się do czasu który za chwilę nastąpi.
Jaki to czas? 

Zima nie sprzyja naszej skórze, siarczysty mróz, wiatr, ogrzewanie, zła zimowa pielęgnacja. Wszystko przeciwko nam i naszej skórze!

Warto pomyśleć już o kremie z którym koniecznie musimy się zaprzyjaźnić kiedy cieplejsze dni w końcu nadejdą! :)

Od 12 lutego mam w swoim posiadaniu krem firmy BingoSpa
Delikatny krem do twarzy z kolagenem

Krem używam od lutego z 2 tygodniową przerwą dla sprawdzenia trwałości efektu działania kremu.



Co mam do powiedzenia na temat tego kremu?

Krem zamknięty w wygodnym słoiczku takim jak inne kosmetyki które miałam już możliwość testowania:
maska ze 100% olejem winogronowym



Co o opakowaniu?

Słoiczki wyglądają estetycznie, jednakowo, różniąc się jedynie nalepkami. Uwielbiam estetykę:)




Co o samym kremie?


Delikatna, średnio gęsta emulsja, dobrze rozprowadzająca się na skórze twarzy.
Nasz delikatny krem z zawartością kolagenu szybko się wchłania, nie pozostawia tłustego czy lepkiego filmu.
Krem pachnie delikatnie - winogron? zielone jabłuszko?
Zapach nienachalny, na skórze pozostaje przez dłuższą chwilę.



Jakie jest moje zdanie o kremie?


Przy codziennej pielęgnacji i stosowaniu kremu kolagenowego na noc (do godziny 19) oraz rano (kiedy na zewnątrz był mróz starałam się go nie używać) zauważyłam delikatne wygładzenie moich powierzchownych zmarszczek i nierówności w okolicy czoła i oczu.

Skóra po nałożeniu kremu jest delikatna, gładka, przyjemna w dotyku, jest nawilżona!
Podoba mi się to nawilżenie :)
Delikatne nawilżone napięcie jest świetne.

W czasie i po mojej 2-tygodniowej przerwie w używaniu tego kremu efekt nawilżenia i napięcia był nadal istotnie widoczny.

Dla mnie minusem jest to że pod makijażem nie zachowuje się zbyt dobrze, produkcja sebum wzrosła.



Co w składzie piszczy?


No tu jest trochę gorzej.....
Wysoko jest parafina i alkohole.
Kolagen jest mniej więcej w środku stawki....tuż przed wszystkimi możliwymi parabenami i DMDM.
Substancje zapachowe są na końcu.



Co od sklepu?

Napisane jest na stronie, że krem ten przeznaczony do skóry suchej, normalnej i mieszanej. No przy mieszanej bym uważała na strefę T.


"Kolagen BingoSpa to czysty niezhydrolizowany kolagen natywny z zachowaną trójspiralną strukturą helisową. Terapia kosmetyczna rozpuszczalnym kolagenem zawartym w kremie BingoSpa skutecznie powstrzymuje objawy procesu starzenia się skóry ludzkiej poprzez uzupełnienie w niej bilansu tej formy kolagenu. Główną funkcją rozpuszczalnego kolagenu jest jego działanie, jako wysoce skutecznego czynnika naturalnego dla zatrzymania i podniesienia zawartości wilgoci w skórze. Podwyższeniu ulega nie tylko wchłanialność wody przez skórę, lecz również jej elastyczność, zwłaszcza w okolicy okołooczodołowej.

W przypadku aplikowania kolagenu na suchą skórę kremu kolagenowego w ciągu 30-45 dni, elastyczność wzrasta o 0,23nm.

Delikatny krem z kolagenem BingoSpa przeznaczony jest do pielęgnacji skóry dojrzałej, zmęczonej lub przesuszonej nadmiernym działaniem czynników środowiskowych. Uzupełniając niedobór rozpuszczalnego kolagenu w skórze, krem BingoSpa działa regenerująco i wygładzająco, przywracając jej świeżość i właściwe nawilżenie."

Nie wiem jak krem zachowuje się przy skórze dojrzałej ale przy zmęczonej i przesuszonej przez czynniki środowiskowe daje sobie radę całkiem dobrze.

Ja jestem na TAK i polecam ten krem na wiosenne użytkowanie :)

Produkt znajdziecie na stronie:

W cenie 18 złotych za 100 g kremu.

Polecam też odwiedzenie strony:



Pozdrawiam :)

piątek, 23 listopada 2012

Siarkowa moc krem do twarzy antybakteryjno - matujący




Follow on Bloglovin

(klik)

A oto i jeden z produktów, które ostatnio praktycznie nie schodzą z mojej twarzy.
Siarkowa moc krem antybakteryjny - matujący

Niestety po ataku bakteryjek moja twarz wymagała sporej reanimacji.
Na szczęście wszystko jest już na wygojeniu również dzięki temu produktowi.

Żałuję teraz, że nie zrobiłam zdjęcia jak wyglądała moja twarz przed tym jak zaczęłam używać kremu siarkowa moc, bo teraz nie mam do czego porównać efektu ale jest ogromna poprawa. Wiem, że to nie jest wyłącznie zasługa kremu siarkowa moc, bo używałam wielu różnych kosmetyków ale jego efekty widzę najlepiej.



Opakowanie:

Plastikowy słoiczek, dobrze chroni kosmetyk nawet w długiej podróży. Jest on zapakowany w kartonik, który to jest dla mnie miłym zaskoczeniem i opisze go na końcu postu.




Zapach i konsystencja:

Zapach kremu Siarkowa moc bardzo mi się podoba ! Jest to delikatnie owocowy zapach, którego po nałożeniu kosmetyku praktycznie nie czujemy.

Konsystencja jest bardzo zbita, trochę żelowa ale jak dla mnie jest dobra bo nie spływa, mi to ułatwia aplikację/



Użytkowanie:

Ja stosowałam krem antybakteryjno - matujący siarkowa moc właściwie cały czas odkąd go kupiłam czyli mija właśnie miesiąc.

Rano po umyciu twarzy  TYM żelem, nakładałam Siarkową moc cienką warstwą pod makijaż. Co zauważyłam? 
To, to że makijaż utrzymywał się znacznie dłużej świeży bez błyszczeń i nadmiaru sebum.

Po południu (zazwyczaj ok godz. 17-18) zmywałam makijaż i nakładałam grubszą warstwę Siarkowej mocy i nadmiar pozostawiałam nie wklepany.

Skład: .



Jestem bardzo miło zaskoczona opakowaniem Kremu Siarkowa moc ponieważ jest ono napisane po polsku i angielsku co jak na polskie kremy jest rzadkością.
Dodatkowo opisane są wszystkie Składniki aktywne kremu co według mnie dodatkowo zachęca do zakupu.



50ml / ok 14 zł (promocja rossmann)


Pozdrawiam!


czwartek, 22 listopada 2012

Moje nowości/starości !

(klik)

Wiem, że znowu nawaliłam i z obietnic wyszły nici...
Kilka postów dodawałam przez telefon ale nie zawsze mam też taką możliwość.

Ten post miał być dodany 25.10.2012. i od tego też czasu jest zapisany w roboczych ale niestety jak widać na załączonym obrazku nie wyszło....

To były moje nowości teraz są to już dobrze poznane produkty, które mogę Wam z czystym sumieniem zrecenzować. 

Ten post potraktuje ogólnie :) Będzie to taki bacik to pogonienia siebie i już teraz zabiorę się za pisanie recenzji obu kosmetyków, które już dobrze poznałam :)

Powiem tylko, że wody brzozowej do włosów nie zamierzałam kupić. Zobaczyłam ją w promocji kiedy szukałam oliwy Alterry oczywiście z żadnym skutkiem, dlatego postanowiłam ją wziąć.
Co z tego wynikło ? Napiszę w jednym z kolejnych postów.

Co do Siarkowej mocy to baaaardzo długo się wzbraniałam przed jej zakupem ale w końcu zmuszona rzeczywistością wybrałam się po nią i tu też mile zaskoczenie bo kupiłam ją za niecałe 14 zl.





(klik)


Pozdrawiam ! :)



Kontakt

szybkoilatwo@gmail.com