Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ISANA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ISANA. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 27 listopada 2012

Woda brzozowa ISANA


Follow on Bloglovin


Dzisiejszy dzień był podły, po prostu.
Jest jakaś granica na chorowanie? Bo ja już chyba wszelkie przekroczyłam....

Tak jak pisałam na facebooku dzisiejszy dzień był szary, bury i ponury, z resztą jak kilka ostatnich dni
 z rzędu.
A na to wszystko jak w tym roku niezmiennie problem z internetem.
Ehhh.....


Dzisiejsza recenzja dotyczy kupionej przeze mnie przez zupełny przypadek (tak, tak dzięki promocyjnej cenie), wody brzozowej ROSSMANN.owej firmy ISANA,


Opakowanie:

Duża butelka, zamykana na zatrzask.
Jak dla mnie z początku było ciężko ją używać przez to że jest duża i dużo ważyła, a biorąc pod uwagę mokre warunki panujące pod prysznicem nie raz mi się z rąk wyślizgnęła.
Jednak nie uważam tego za żadną wadę czy minus, przynajmniej w tym przypadku inaczej niż przy podobnym kosmetyku firmy MARION, nie widać tak szybko ubytku :)

Nie wiem dlaczego ale w śmiech mnie wprawiło za pierwszym razem to że moja nakrętka była zainstalowana odwrotnie i nie mogłam sobie z tym poradzić pod prysznicem :)






Konsystencja i zapach:

Co do konsystencji to tak jak i nazwa nam mówi, jest to woda. Nie jest ani lepka, ani żelowana, po prostu woda brzozowa do włosów.

Zapach natomiast jest połączeniem soku z brzozy, którzy niektórzy piją na gardło i odrobiny chemii.
Nie jest to drażniący, długo utrzymujący się zapach, a raczej delikatny zapach o średnim natężeniu i niezbyt długo utrzymujący się na włosach.





Użytkowanie:

Po miesiącu używania moje zdanie na temat wody brzozowej jest wyrobione.
Przez pierwsze 1,5 tygodnia byłam bardzo zadowolona. Moje włosy były mięciutkie, pachnące i się tak nie puszyły.
/jednak po stosowaniu ich dwukrotnie dłużej, czyli ok. 3 tygodni włosy zaczęły się przetłuszczać już po 1 nawet niepełnym dniu....zazwyczaj głowę myłam co 2 dni więc jest to całkiem spora różnica.

Dodam, że używał jej również mój chłopak i tak jak ja nie był zadowolony, ponieważ jemu również włosy błyskawicznie się przetłuszczały i oklapywały.

Producent zapewnia, że włosy staną się mocniejsze, no nie zauważyłam bo wypada ich tyle samo...
miały nabrać blasku i objętości....owszem blask jest ale tłustych włosów, a tym samym znikła i objętość moja naturalna....





Podsumowanie:

Ja na ten kosmetyk na pewno więcej się nie zdecyduję, nawet jeżeli będzie w super promocji, a póki co muszę go wykończyć....
Kosmetyk może być otwarty przez 12 miesięcy więc mam szansę go zużytkować :)

500 ml / ok. 4 zł.



Pozdrawiam!

czwartek, 22 listopada 2012

Moje nowości/starości !

(klik)

Wiem, że znowu nawaliłam i z obietnic wyszły nici...
Kilka postów dodawałam przez telefon ale nie zawsze mam też taką możliwość.

Ten post miał być dodany 25.10.2012. i od tego też czasu jest zapisany w roboczych ale niestety jak widać na załączonym obrazku nie wyszło....

To były moje nowości teraz są to już dobrze poznane produkty, które mogę Wam z czystym sumieniem zrecenzować. 

Ten post potraktuje ogólnie :) Będzie to taki bacik to pogonienia siebie i już teraz zabiorę się za pisanie recenzji obu kosmetyków, które już dobrze poznałam :)

Powiem tylko, że wody brzozowej do włosów nie zamierzałam kupić. Zobaczyłam ją w promocji kiedy szukałam oliwy Alterry oczywiście z żadnym skutkiem, dlatego postanowiłam ją wziąć.
Co z tego wynikło ? Napiszę w jednym z kolejnych postów.

Co do Siarkowej mocy to baaaardzo długo się wzbraniałam przed jej zakupem ale w końcu zmuszona rzeczywistością wybrałam się po nią i tu też mile zaskoczenie bo kupiłam ją za niecałe 14 zl.





(klik)


Pozdrawiam ! :)



Kontakt

szybkoilatwo@gmail.com