niedziela, 12 sierpnia 2012

Tatuaż na zębach

Hej :)

Jak zauważyłam, ostatnio coraz bardziej popularne stają się ozdoby na zębach. Nie mówię tu o stałym aparacie z kolorowymi gumkami tylko o biżuterii i tatuażach.

Na jednym z portali przeczytałam że młode mieszkanki kraju kwitnącej wiśni robią sobie takie ozdoby zębów pod kolor szminki, makijażu czy koloru paznokci. A jest to oznaką stylu.
Czy ja wiem?


A tu własnie takie oto cudeńka:



Jak można zrobić taki tatuaż?
W internecie znalazłam opisy dwóch technik jakimi jest to wykonywane.



1. Wzór który wybierzemy jest nanoszony na szkliwo naszych zębów za pomocą specjalnego kleju, który jest utwardzany za pomocą naświetlania. 
Piszą o tej metodzie również że nie ma żadnych negatywnych skutków i po usunięciu (nie jest napisane w jaki sposób) nie ma żadnego śladu. 






Jest to wtedy ozdoba permanentna, którą po kilku dniach można zamienić na inną....Kiedy znudzi nam się dany kolor szminki czy przemalujemy paznokcie :P

2. Niektóre portale piszą o tatuażu na zębach jako o najnowszym trendzie w stomatologii estetycznej. W Polsce nie ma jeszcze gabinetów które wykonują tatuaże na zębach ale w USA można go wykonać za 75 - 500 dolarów czyli nie tak wcale znowu mało....




Czytamy, że możliwe jest wykonanie tatuażu na zewnętrznej ale i wewnętrznej stronie zęba. Najczęściej jest jednak wybierana strona wewnętrzna i zęby trzonowe. W takim razie po co skoro i tak go nie widać ?





Taki tatuaż jest wykonany na koronce zęba i bardzo łatwo można go usunąć z pomocą proszku do czyszczenia z wiertlem gumowym



Jest to hit amerykańskiej kosmetyki stomatologicznej. Technicy dentystyczni wykonują koronkę i cieniuteńkimi pędzelkami nanoszą miniaturowe arcydzieła. Czas jej przygotowania to ok 3 tygodnie. Taka koronka jest następnie przyklejana pod wpływem ciepła w gabinecie.

Zalety takiego typu tatuażu:
- tatuaż nie jest malowany bezpośrednio na zębie, żadne dodatkowe borowanie, czy skrobanie nie jest  
   potrzebne;
- zakładana jest ozdobiona koronka na spiłowany ząb, który wymagał leczenia;
- nałożenie samej koronki jest bezbolesne,
- tatuaż można łatwo usunąć ścierając delikatnie powierzchnię założonej koronki na ząb.


Tutaj możecie obejrzeć film o tej technice:

Jest jeszcze jedno zastosowanie tatuaży na zębach:

Umieszczony na zębie to najnowszy pomysł,  Mike McAlpine'a z Uniwersytetu Princeton. Na podstawie analizy środowiska naszej jamy ustnej będzie on badać nasz stan zdrowia. Poinformuje nas o tym czym zostaliśmy zarażeni. Alarm podniesiony zostanie także w momencie pojawienia się pierwszych symptomów choroby.


Grafenowy tatuaż na zębie - obrazek przedstawia wyrwany ząb, na którym zrobiono tatuaż z grafenu, który przypomina układ scalony
Źródło obrazka: ubergizmo.com
Tatuaż wykonany jest z grafenu. Umożliwia to wykrywanie pojedynczych bakterii w naszej ślinie. Tatuaż wykorzystuje tę wiedzę. Zespół pracujący nad wynalazkiem ma do pokonania jeszcze kilka problemów. Największym z nich są same rozmiary tatuażu. Jest on na razie zbyt duży żeby móc umieszczać go na zdrowych zębach pacjentów.

Co wy sądzicie o takich nowinkach? Podoba się Wam taki pomysł dekorowania swojego uśmiechu ?

Pozdrawiam




wtorek, 7 sierpnia 2012

1. Recenzja BingoSpa

Hej hej hej !!

Wakacje trwają w najlepsze, pogoda niektórych rozpieszcza, niektórych trochę mniej.
Ja nie mam powodów do narzekania :)
Praca, praca i jeszcze raz praca ale czas na przyjemności (np. pielęgnację swojej skóry) też trzeba znaleźć. 
W końcu jakby nie było trzeba mieć coś z życia.

Ja ostatnio jak najbardziej oddawałam się relaksowi i pielęgnacji z BingoSpa. Testowanie przysłanych mi przez nich kosmetyków trochę trwało bo chciałam być pewna wydanej przeze mnie opinii.

To jest mój zestaw, który otrzymałam do testów od firmy BingoSpa:


Jak widać jedwabiu już trochę ubyło, za to mleczko do twarzy i szyi jeszcze w folii :)
A jednak od niego zaczniemy :)

                               

Żeby nie było, że go nie otworzyłam.
Różowe mleczko do mycia twarzy i szyi z jedwabiem (i z pompką)

Zacznijmy od początku:

Opakowanie:
Jak dla mnie opakowanie wygląda bardzo ładnie, a srebrny element na pewno wyróżni mleczko na półce wśród innych podobnych kosmetyków.
Pompka dołączona do opakowania ułatwia aplikację, jest ona dzięki temu łatwiejsza i bardziej ekonomiczna bo wyciskamy na dłoń tylko tyle produktu ile potrzebujemy bez obaw o przelanie.

Konsystencja:
Nazwane jest to mleczkiem jednak jak dla mnie konsystencja przypomina bardziej żel. Mogłaby być trochę mniej płynna.



Zapach:
Ciężko jest mi określić zapach tego kosmetyku jednak jest on bardzo przyjemny a po umyciu nim twarzy nie utrzymuje się zbyt długo co jak dla mnie jest plusem

Użytkowanie:
Bardzo proste. Tak jak pisze producent na etykiecie. Mleczko nakładamy na zwilżoną skórę twarzy i szyi i kolistymi ruchami myjemy. Następnie spłukujemy i osuszamy ręcznikiem (pamiętajmy aby nie trzeć!)


Na twarzy:
Mleczko ma kremową konsystencję (bardziej żelu), która na twarzy zmienia się się w lekką piankę, która w żadnym razie nie utrudnia aplikacji i samego użytkowania produktu.

Działanie:
Po regularnym stosowaniu moja skóra była gładka i miękka  dzięki dodatkowi jedwabiu. Tak jak pisałam o zapachu jest bardzo przyjemny ale szybko znika. Wytwarzanie sebum się zmniejszyło

Skład:
Minusem jest obecność SLES, Styreny, Acrylamides copolymer, DMDM - Hydantoina, Methylchloroisothiazolinone
Czyli w kosmetyku obecne są środki konserwujące i wysuszające.



Podsumowanie:
Z kosmetyku jestem bardzo zadowolona, spełnia moje wszystkie moje oczekiwania jakich spodziewam się od kosmetyku do mycia twarzy. Twarz jest miękka, gładka i odtłuszczona. Jednak na mojej twarzy efekt nie utrzymuje się zbyt długo. Minusem są środki konserwujące. Opakowanie i sposób aplikacji są według mnie bardzo wygodne.
Kosmetyk jest ekonomiczny, starcza na długo. Stosują go codziennie przez  prawie miesiąc wykorzystałam 1/3.
Mogę go z czystym sumieniem polecić wszystkim osobom, które chcą mieć czystą i gładką skórę.



 Dziękuję jeszcze raz bardzo firmie BingoSpa za możliwość przetestowania ich kosmetyków.



poniedziałek, 6 sierpnia 2012

Fantazyjny - wieczorowy wzór na paznokciach !!

Hej!!

Troszkę dłuższa przerwa to przez natłok spraw, zajęć i pracy!
Podglądałam różne blogi ale nie miałam już siły dodać nic tutaj chociaż uzbierało mi się trochę materiału, a także mam trochę pomysłów :P
Tęsknię za Wami wszystkimi (wiem że to przeczytacie)!! To był niezapomniany czas i mam nadzieję, że powtórzymy kiedyś chociaż 1 dzień !:)

A Teraz przejdźmy do sedna sprawy :)
Pokażę Wam dzisiaj bardzo ładnie wyglądający wzór, którym możecie ozdobić również swoje paznokcie.
Wzór jest wieczorowy, imprezowy i kolorowy! :)
Nie jest to proste pomalowanie paznokci ale przy niewielkiej gimnastyce możemy uzyskać świetny efekt!

Na początek jak zawsze przygotowujemy się do malowania, wyciągając wszystkie potrzebne rzeczy.


Nakładamy bazę, ta z JOKO


Nakładamy pierwszy kolorowy pasek, tutaj czerwony


Kolejny pasek granatowy


I ostatni kolorowy pasek, tutaj butelkowy zielony. Teraz czekamy na to aż wszystkie trzy paski dokładnie wyschną.


Przyklejamy szablon na każdy paznokieć


Zamalowujemy całą płytkę na czarno i czekamy aż wszystko dokładnie wyschnie bo inaczej lakier będzie się mazał i ciągnął i będziemy musiały malować raz jeszcze.





Kiedy wszystkie paznokcie dokładnie wyschną odrywamy paski




Paznokcie przeciągamy utwardzaczem 


Dodatkowo możemy dodać przyspieszacz wysychania


No i tak wygląda efekt końcowy.
Mi się strasznie podoba efekt końcowy, a kombinować z tym wzorem można w różnych kolorach i wariantach kolorystycznych!!



Przypominam o co miesięcznej porcji zupełnie darmowych kosmetyków!!
darmowa rejestracja, darmowa przesyłka, tylko trzeba się zapisać, link powyżej

Pozdrawiam


czwartek, 26 lipca 2012

VICHY ESSENTIELLES

Hej :)


Kosmetyk, który dzisiaj Wam przedstawię to MLECZKO DO CIAŁA dla skóry wrażliwej VICHY ESSENTIELLES.


Ten balsam mam końcówki kwietnia jednak dopiero teraz go doceniłam. Wcześniej z tej samej serii miałam krem do rąk z którego nawilżającej formuły i zapachu róży byłam bardzo zadowolona.


Po długim czasie opalania, działania bardzo słonej wody, powietrza przesiąkniętego solą, gorącego i suchego powietrza moje nogi wołały o nawilżenie jak nigdy wcześniej mimo intensywnej pielęgnacji także podczas pobytu ale innym produktem.


I wtedy z pomocą przyszedł ten oto balsam !
Naprawdę intensywnie nawilża skórę, jest ona widocznie bardziej napięta, nie ma łusek, spierzchnięcia i schodzącej skóry. 


Dodatkowymi atutami jest piękny zapach róż, który pochodzi z ekstraktu z kwiatów róży zawierających polifenole. Są to substancje o właściwościach łagodzących i kojących

Według mnie jedną z najważniejszych rzeczy w tym balsamie jest brak tak bardzo szkodliwych parabenów!

Jest on hipoalergiczny oraz zawiera wodę termalna z Vichy.

Balsam zalecany do stosowania rano i wieczorem, nie zalecany do skóry twarzy.

Moje wrażenia po stosowaniu tego balsamu ?
Stworzony z myślą o mnie, o mojej skórze i jej komforcie. 
Dba o mnie każdego dnia z taką samą precyzją, nie jest dla mnie szkodliwy, jest hipoalergiczny.
Skóra jest napięta, nawilżona.
Balsam bardzo szybko się wchłania i łatwo rozprowadza.





Także z czystym sumieniem mogę go polecić każdemu kto potrzebuje intensywnego nawilżenia swojej suchej skóry czy to naturalnie czy takiej po opalaniu.

Ja jestem bardzo zadowolona!

Pozdrawiam!

Jednocześnie przypominam o całkowicie darmowych kosmetykach http://shinybox.pl/?ref=05b7408



niedziela, 22 lipca 2012

Jak spakować kosmetyczkę ?


Wracam jak bumerang do moich cudownych wakacji..... no i mojej letniej kosmetyczki.
Dzisiaj pokażę Wam co ja zabieram ze sobą zawsze w podróż i z doświadczenia wiem, że niczego więcej nie potrzeba (bynajmniej mi) chociaż zawsze mnie tak bardzo kusi wiele moich cudownych, smakowitych i pięknie pachnących kosmetyków.
Najchętniej nie brałabym ubrań tylko caaaaałą walizkę kosmetyków....ehhhh....


A teraz przedstawiam Wam zdjęcia tego co zabrałam ze sobą w kosmetyczce na moje 
tegoroczne wakacje :)





W tylnym rzędzie od lewej:
1. Kremowy peeling złuszczający do twarzy GARNIER
2. Żel pod prysznic ADIDAS
3. Szampon do włosów TIMOTEI
4. Tonik do twarzy RIVAL de LOOP
5. Balsam do ciała VICHY
6. kulka DOVE
7. Perfumy PERCEIVE w kulce (dużo lżejsze)
8. oliwkowy krem ZIAJA



Dodatkowo zawsze zabieram ze sobą próbki kosmetyków w razie jednodniowych wycieczek czy np. gdyby  zabrakło mi dużych opakowań. 
Tutaj pokazuje tylko kilka z tych które zabrałam ze sobą (od lewej):
1. balsam do ciała NEUTROGENA 
2. Kremowy mus nawilżający z olejkiem bawełnianym LIRENE (SPF 15) na dzień i na noc (20+)
3. Odżywka do włosów Intensywna regeneracja PANTENE PRO-V

A także w mojej wakacyjnej kosmetyczce zawsze znajdzie się też:
1. mydełko (tutaj maracuja + aloes ORIFLAME)
2. depilator (maszynka też ale zazwyczaj jej nie używam)






Dodatkowo na ten wyjazd kupiłam pierwszy raz i okazał się moją kosmetyczkową gwiazdą:
LA ROCHE-POSAY
Balsam do opalania SPF 50+
Mój ulubieniec i faworyt tegorocznej kosmetyczki! :)
O nim zrobię osobny piękny post bo mu się po prostu należy.

Niektórym z tych kosmetyków przyjrzę się bliżej na moim blogu bo warto przybliżyć Wam ich działanie, a ja uważam że należy im się ta uwaga :)

A jeszcze dla Was taka cenna uwaga - kosmetyki warto umieszczać w wolnych przestrzeniach pomiędzy ubraniami, butami i innymi rzeczami w walizce, a kosmetyczkę złożyć. Po przyjeździe do miejsca przeznaczenia czyt. wakacyjnego pobytu przy rozpakowywaniu walizki wszystkie kosmetyki umieszczamy w   kosmetyczce. Dzięki temu zajmują one mniej miejsca i jest ono lepiej zagospodarowane, a tym samym możemy ze sobą zabrać więcej....na przykład ubrań czy butów :)

Także ode mnie tyle w kwestii mojej "dużej" kosmetyczki. 
Mam nadzieję że pomogłam komuś kto nie do końca wie co ze sobą zabrać na wakacje. 

Pozdrawiam

PS.
Oczywiście zapraszam wszystkich którzy jeszcze nie zarejestrowali się po darmowe kosmetyki:
rejestracja oczywiście darmowa: 


poniedziałek, 16 lipca 2012

Ombre nails !

Hej !

Zastanawiałyście się (bo niestety Panów nie podejrzewam o takie przemyślenia) :P jak zrobić ombre na paznokciach? 
Teraz coraz więcej osób o tym mówi, coraz więcej zdjęć w internecie, postów na blogach, u fashionistek stylizacje z ombre. 
Bo ja się zastanawiam nad tym od dłuższego czasu. No i oczywiście się zabieram do zrobienia tego jak sójka na wylot za morze.....
Najpierw przyglądałam się jak wszyscy po kolei - najpierw wszystkie celebrities potem każda dziewczyna z sąsiedztwa robiła sobie ombre na wlosach, tak i teraz się przyglądam tym paznokciom.....
Postanowiłam zrobić o tym 2 posty. Pierwszy będzie ten gdzie pokażę Wam to co ciekawego na ten temat znalazłam w internecie, a w drugim pokażę Wam moje potyczki z ombre na paznokciach -
moich własnych ! :)


Pierwsza strona, którą warto obejrzeć to wizaz.pl


http://wizaz.pl/Makijaz/Trendy-w-makijazu/Ombre-nails-krok-po-kroku 

http://wizaz.pl/Makijaz/Trendy-w-makijazu/Ombre-nails-krok-po-kroku 

Tutaj pokazane krok po kroku jak zrobić ogniste ombre !
Mi się baaaardzo podoba ten filmik i bardzo się nim zainspirowałam! =)

A teraz pokażę Wam kilka filmików z youtube'a, które kolorystycznie bardzo przypadły mi do gustu i mam taką nadzieję, że Wam również się one spodobają =)








A teraz kilka zdjęć, niektóre z nich już publikowałam jednak warto o nich przypomnieć :)










I jak Wam się podobają ? Bo mi bardzo!!

Pozdrawiam

Kontakt

szybkoilatwo@gmail.com