niedziela, 19 sierpnia 2012

Monokolorowe paznokcie w lazurze =)

Dzisiaj tak na szybciutko bo nie mam za wiele czasu ale pochwalę się (A co ! :)) jak ladnie wygląda mój ulubiony kolor przy opaleniźnie i ładnych widokach :)

Mi strasznie się on obecnie podoba, nie to ze wcześniej się nie podobało bo to mój faworyt od początku ale teraz w tych jakże sprzyjających warunkach ma swój popisowy czas :)






Życzę Wam wszystkim bardzo miłego dnia ! :)
Pozdrawiam!

sobota, 18 sierpnia 2012

Ombre 'rro !

Dzisiaj będzie o tym że strasznie wieje, jest strasznie zimno i ponuro, i jeszcze duszno, i.....no właśnie....
Uwielbiam Polską pogodę i strasznie do niej mi się tęskni. Zawsze ją lubiłam bo lubię jej zmienność, lubię pory roku (tak czasem jak pada dzień w dzień to tez mam dość), ale dzień w dzień ok 40 stopni w cieniu? Można oszaleć.
Długi rękaw, moja śliczna kurteczka czy brązowy płaszczyk! Uwielbiam to! Założyłabym sobie jeansy i umalowałabym buziunię bez obawy o spływ wszystkiego w 15 minut...
I prysznic po którym czuję się świeżo i rześko większą część dnia, a nie maksymalnie 5 do 15 minut....moje marzenie!
Chcę do do domuuuu...


Zapraszam Was również na mój profil na facebooku
(KLIK)


Ok dosyć marudzenia na dzisiaj :)

A tak na serio to chciałam Wam pokazać "mroczne" (to taki żart pocieszacz w mojej sytuacji) :P ombre w biało - czarnym kolorze.


Komplecik przygotowany do działania :)


Baza JOKO



Podkład robimy w kolorze białym JOKO




Na gąbeczkę nakładamy biały i czarny lakier. Ja nie nanoszę za wiele bo i tak wszystkich paznokci na raz nie pomalujemy, a nadmiar i tak wsiąknie w gąbeczkę.


Na srodku trochę mieszamy kolory, dzięki czemu uzyskujemy 3 kolor, a na paznokciach efekt przejścia czyli tzw. ombre :)


Tutaj zaraz po nalożeniu


Po usunięciu lakieru ze skórek i nałożeniu topu efekt prezentuje się tak :)
Na koniec możemy spryskać paznokcie przyspieszaczem wysychania i nabłyszczaczem w jednym. 





czwartek, 16 sierpnia 2012

2. Recenzja BingoSpa

Hej :)

Widzę, że mój poprzedni post wywołal nie małe poruszenie :) Też doznałam szoku w pierwszej chwili po przeczytaniu pierwszego artykułu na teamt tauaży na zębach.... No ale cóż - CO KTO WOLI ! 

A teraz...

Czas na drugą recenzję kosmetyków firmy BingoSpa. Tym razem pod lupę idzie jedwab, którego działania część z Was jest bardzo ciekawa.


No to do dzieła :)

Opakowanie:
Zgrabne, dobrze się trzyma w ręce ale nie wyróżnia się niczym szczególnym. Podoba mi się srebrna zakrętka ale to taki szczegół.


Konsystencja:
Ciężko mi jest to określić i długo się nad tym zastanawialam. Według mnie jest to żel. Mi się to podoba,
a używając go już ponad miesiąc nie mam problemu z wyciskaniem w tej chwili już resztek produktu.



                                                     

Zapach:
Ciężko jest go określić konkretnie...Ale na pewno jest świeży, orzeźwiający i bardzo przyjemny. Utrzymuje sie przez dlugi czas ale nie jest nachalny, raczej subtelny i stonowany.

Użytkowanie:
Zgodnie z tym co pisze producent jedwab nakładamy na suchą, oczyszczoną skórę i delikatnie wmasowujemy. 



Na skórze:
Musimy uważać żeby nie nabrać go za dużo bo wtedy wmasowywanie trwa trochę za długo. 
Jedwab na skórze wchłania sie szybko, nie pozostawia tlustego filmu ale przyjemną powłoczkę.
Przy codziennej pielęgnacji tym kosmetykiem skóra naprawdę jest miękka i bardzo przyjemna w dotyku,
a także nawilżona.
U mnie nie wywołał rownież żadnych podrażnień ani alergii.



Skład:
W składzie na 2. pozycji mamy Isopropyl Mirystate czyli skladnik, który w dużych dawkach może powodować podrażnienia, a jest to kosmetyk do uzytku codziennego.
W składzie mamy również ekstrakty aloesu, morwy indyjskiej, z nasion lnu, rumianku pospolitego Stą ciężko okreslić jest konkretnie zapach produktu.
Obecne są też w kosmetyku proteiny jedwabiu.



Ze strony sklepu BingoSpa:
"Proteiny jedwabiu pomagają zachować wilgoć na powierzchni skóry wywołując efekt przyjemnego
i długotrwałego uczucia świeżości oraz gładkość. Jak każdy emolient, zhydrolizowana proteiny jedwabna sprawiają, że skóra staje się przyjemna w dotyku i jedwabiście gładka. Dają efekt lekkiego liftingu.

Proteiny jedwabiu przenikają do wewnętrznych warstw skóry, zwiększając i jednocześnie utrwalając, efekt głębokiego nawilżenia ( głęboki efekt kondycjonujący) oraz hamują utratę wody transepidermalnej."

Ja nie odczulam tego lekkiego liftingu ale może byc to wynik tego, że jestem bardzo szczupła i moja skóra jest mocno napięta orginalnie. 


Podsumowanie:
Po zużyciu prawie całego opakowania produktu moge napisać, że jest on godny polecenia ALE....uważalabym na stosowanie codzienne u osób z wrazliwą skórą ponieważ może on wywolać podraznienia.
Po codziennej pielęgnacji jedwabiem BingoSpa moja skóra, szczególnie ramiona, nogi i brzuch staly się bardziej miękkie i delikatne.

Czy kupiłabym nastepne opakowanie? 
Tak, bez wahania.

300 ml / 12 zl.
Uważam, że jak najbardziej jest warty swojej ceny. 



Pozdrawiam

niedziela, 12 sierpnia 2012

Tatuaż na zębach

Hej :)

Jak zauważyłam, ostatnio coraz bardziej popularne stają się ozdoby na zębach. Nie mówię tu o stałym aparacie z kolorowymi gumkami tylko o biżuterii i tatuażach.

Na jednym z portali przeczytałam że młode mieszkanki kraju kwitnącej wiśni robią sobie takie ozdoby zębów pod kolor szminki, makijażu czy koloru paznokci. A jest to oznaką stylu.
Czy ja wiem?


A tu własnie takie oto cudeńka:



Jak można zrobić taki tatuaż?
W internecie znalazłam opisy dwóch technik jakimi jest to wykonywane.



1. Wzór który wybierzemy jest nanoszony na szkliwo naszych zębów za pomocą specjalnego kleju, który jest utwardzany za pomocą naświetlania. 
Piszą o tej metodzie również że nie ma żadnych negatywnych skutków i po usunięciu (nie jest napisane w jaki sposób) nie ma żadnego śladu. 






Jest to wtedy ozdoba permanentna, którą po kilku dniach można zamienić na inną....Kiedy znudzi nam się dany kolor szminki czy przemalujemy paznokcie :P

2. Niektóre portale piszą o tatuażu na zębach jako o najnowszym trendzie w stomatologii estetycznej. W Polsce nie ma jeszcze gabinetów które wykonują tatuaże na zębach ale w USA można go wykonać za 75 - 500 dolarów czyli nie tak wcale znowu mało....




Czytamy, że możliwe jest wykonanie tatuażu na zewnętrznej ale i wewnętrznej stronie zęba. Najczęściej jest jednak wybierana strona wewnętrzna i zęby trzonowe. W takim razie po co skoro i tak go nie widać ?





Taki tatuaż jest wykonany na koronce zęba i bardzo łatwo można go usunąć z pomocą proszku do czyszczenia z wiertlem gumowym



Jest to hit amerykańskiej kosmetyki stomatologicznej. Technicy dentystyczni wykonują koronkę i cieniuteńkimi pędzelkami nanoszą miniaturowe arcydzieła. Czas jej przygotowania to ok 3 tygodnie. Taka koronka jest następnie przyklejana pod wpływem ciepła w gabinecie.

Zalety takiego typu tatuażu:
- tatuaż nie jest malowany bezpośrednio na zębie, żadne dodatkowe borowanie, czy skrobanie nie jest  
   potrzebne;
- zakładana jest ozdobiona koronka na spiłowany ząb, który wymagał leczenia;
- nałożenie samej koronki jest bezbolesne,
- tatuaż można łatwo usunąć ścierając delikatnie powierzchnię założonej koronki na ząb.


Tutaj możecie obejrzeć film o tej technice:

Jest jeszcze jedno zastosowanie tatuaży na zębach:

Umieszczony na zębie to najnowszy pomysł,  Mike McAlpine'a z Uniwersytetu Princeton. Na podstawie analizy środowiska naszej jamy ustnej będzie on badać nasz stan zdrowia. Poinformuje nas o tym czym zostaliśmy zarażeni. Alarm podniesiony zostanie także w momencie pojawienia się pierwszych symptomów choroby.


Grafenowy tatuaż na zębie - obrazek przedstawia wyrwany ząb, na którym zrobiono tatuaż z grafenu, który przypomina układ scalony
Źródło obrazka: ubergizmo.com
Tatuaż wykonany jest z grafenu. Umożliwia to wykrywanie pojedynczych bakterii w naszej ślinie. Tatuaż wykorzystuje tę wiedzę. Zespół pracujący nad wynalazkiem ma do pokonania jeszcze kilka problemów. Największym z nich są same rozmiary tatuażu. Jest on na razie zbyt duży żeby móc umieszczać go na zdrowych zębach pacjentów.

Co wy sądzicie o takich nowinkach? Podoba się Wam taki pomysł dekorowania swojego uśmiechu ?

Pozdrawiam




wtorek, 7 sierpnia 2012

1. Recenzja BingoSpa

Hej hej hej !!

Wakacje trwają w najlepsze, pogoda niektórych rozpieszcza, niektórych trochę mniej.
Ja nie mam powodów do narzekania :)
Praca, praca i jeszcze raz praca ale czas na przyjemności (np. pielęgnację swojej skóry) też trzeba znaleźć. 
W końcu jakby nie było trzeba mieć coś z życia.

Ja ostatnio jak najbardziej oddawałam się relaksowi i pielęgnacji z BingoSpa. Testowanie przysłanych mi przez nich kosmetyków trochę trwało bo chciałam być pewna wydanej przeze mnie opinii.

To jest mój zestaw, który otrzymałam do testów od firmy BingoSpa:


Jak widać jedwabiu już trochę ubyło, za to mleczko do twarzy i szyi jeszcze w folii :)
A jednak od niego zaczniemy :)

                               

Żeby nie było, że go nie otworzyłam.
Różowe mleczko do mycia twarzy i szyi z jedwabiem (i z pompką)

Zacznijmy od początku:

Opakowanie:
Jak dla mnie opakowanie wygląda bardzo ładnie, a srebrny element na pewno wyróżni mleczko na półce wśród innych podobnych kosmetyków.
Pompka dołączona do opakowania ułatwia aplikację, jest ona dzięki temu łatwiejsza i bardziej ekonomiczna bo wyciskamy na dłoń tylko tyle produktu ile potrzebujemy bez obaw o przelanie.

Konsystencja:
Nazwane jest to mleczkiem jednak jak dla mnie konsystencja przypomina bardziej żel. Mogłaby być trochę mniej płynna.



Zapach:
Ciężko jest mi określić zapach tego kosmetyku jednak jest on bardzo przyjemny a po umyciu nim twarzy nie utrzymuje się zbyt długo co jak dla mnie jest plusem

Użytkowanie:
Bardzo proste. Tak jak pisze producent na etykiecie. Mleczko nakładamy na zwilżoną skórę twarzy i szyi i kolistymi ruchami myjemy. Następnie spłukujemy i osuszamy ręcznikiem (pamiętajmy aby nie trzeć!)


Na twarzy:
Mleczko ma kremową konsystencję (bardziej żelu), która na twarzy zmienia się się w lekką piankę, która w żadnym razie nie utrudnia aplikacji i samego użytkowania produktu.

Działanie:
Po regularnym stosowaniu moja skóra była gładka i miękka  dzięki dodatkowi jedwabiu. Tak jak pisałam o zapachu jest bardzo przyjemny ale szybko znika. Wytwarzanie sebum się zmniejszyło

Skład:
Minusem jest obecność SLES, Styreny, Acrylamides copolymer, DMDM - Hydantoina, Methylchloroisothiazolinone
Czyli w kosmetyku obecne są środki konserwujące i wysuszające.



Podsumowanie:
Z kosmetyku jestem bardzo zadowolona, spełnia moje wszystkie moje oczekiwania jakich spodziewam się od kosmetyku do mycia twarzy. Twarz jest miękka, gładka i odtłuszczona. Jednak na mojej twarzy efekt nie utrzymuje się zbyt długo. Minusem są środki konserwujące. Opakowanie i sposób aplikacji są według mnie bardzo wygodne.
Kosmetyk jest ekonomiczny, starcza na długo. Stosują go codziennie przez  prawie miesiąc wykorzystałam 1/3.
Mogę go z czystym sumieniem polecić wszystkim osobom, które chcą mieć czystą i gładką skórę.



 Dziękuję jeszcze raz bardzo firmie BingoSpa za możliwość przetestowania ich kosmetyków.



poniedziałek, 6 sierpnia 2012

Fantazyjny - wieczorowy wzór na paznokciach !!

Hej!!

Troszkę dłuższa przerwa to przez natłok spraw, zajęć i pracy!
Podglądałam różne blogi ale nie miałam już siły dodać nic tutaj chociaż uzbierało mi się trochę materiału, a także mam trochę pomysłów :P
Tęsknię za Wami wszystkimi (wiem że to przeczytacie)!! To był niezapomniany czas i mam nadzieję, że powtórzymy kiedyś chociaż 1 dzień !:)

A Teraz przejdźmy do sedna sprawy :)
Pokażę Wam dzisiaj bardzo ładnie wyglądający wzór, którym możecie ozdobić również swoje paznokcie.
Wzór jest wieczorowy, imprezowy i kolorowy! :)
Nie jest to proste pomalowanie paznokci ale przy niewielkiej gimnastyce możemy uzyskać świetny efekt!

Na początek jak zawsze przygotowujemy się do malowania, wyciągając wszystkie potrzebne rzeczy.


Nakładamy bazę, ta z JOKO


Nakładamy pierwszy kolorowy pasek, tutaj czerwony


Kolejny pasek granatowy


I ostatni kolorowy pasek, tutaj butelkowy zielony. Teraz czekamy na to aż wszystkie trzy paski dokładnie wyschną.


Przyklejamy szablon na każdy paznokieć


Zamalowujemy całą płytkę na czarno i czekamy aż wszystko dokładnie wyschnie bo inaczej lakier będzie się mazał i ciągnął i będziemy musiały malować raz jeszcze.





Kiedy wszystkie paznokcie dokładnie wyschną odrywamy paski




Paznokcie przeciągamy utwardzaczem 


Dodatkowo możemy dodać przyspieszacz wysychania


No i tak wygląda efekt końcowy.
Mi się strasznie podoba efekt końcowy, a kombinować z tym wzorem można w różnych kolorach i wariantach kolorystycznych!!



Przypominam o co miesięcznej porcji zupełnie darmowych kosmetyków!!
darmowa rejestracja, darmowa przesyłka, tylko trzeba się zapisać, link powyżej

Pozdrawiam


Kontakt

szybkoilatwo@gmail.com