Często się nad tym zastanawiacie jaką pomadkę kupić? Ja owszem.
Miałam już pomadki NIVEA hydro i smakowe jestem z nich zadowolona. Pomadkę Hydro mam do tej pory bo kupione okazyjnie w dwupaku.
Używałam też dłuższy czas Bebe. Tutaj miałam pewne wątpliwości co do tego, że była odrobię za twarda.
Podczas pobytu w ferie w górach dzięki koleżance przekonałam się do pomadek w pojemniczku do smarowania palcem. Były one dla mnie do tej pory bardzo niehigieniczne, tak w sumie to dalej są ale...
Po zapopznaniu się z ofertą jaką proponuje nam The Body Shop postanowiłam zakupić kilka pomadek z ich oferty żeby je wypróbować.
Zamówienie tak jak pisałam przyszło...ale bez arbuzika....i niestety się go nie doczekam...
Tak się prezentują moje nowe nabytki :)
Tak prezentuje się moja ulubiona jak do tej pory mandarynka !
Słodka niesamowicie ale i bardzo nawilżająca.
Rano po całej nocy kiedy jest na ustach są one niesamowicie delikatne, gładkie
i smakowite =)
Reszta smaków również jest godna polecenia. Z małym jak dla mnie wyjątkiem...
Pomadki truskawkowa i mango są smaczne i słodkie.
W razie gdybym jednak chciała zwykłej pomadki w sztyfcie zaopatrzyłam się również w nowość - malina =)
Pomadki ochronne firmy The Body Shop uważam za dobry nabytek, które są godne polecenie każdej z Was.
Pozdrawiam A.