Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aloes. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aloes. Pokaż wszystkie posty

środa, 24 października 2012

Krem do stóp Active Care MARIZA



Mam nadzieję, że to koniec!

Kolejna dłuższa przerwa spowodowana niekończącym się problemem z internetem, następnie doszedł mi problem z moim komputerem - jakby było mi mało....
Straciłam wszystkie zdjęcia, które sobie przygotowałam do postów.
Pobyt w szpitalu, masa zajęć na uczelni i poza nią....Cyrk na kółkach !
Stąd też dłuższa przerwa ale teraz mam nadzieję wrócić do rytmu i dodawać świeże posty co max 2-3 dni, no najlepiej codziennie ale sądzę że plan mojego tygodnia na to mi nie pozwoli, dlatego wolę być realistka i najwyżej sama się milo zaskoczę swoją postawą :)
Pożyjemy, zobaczymy :)



A teraz przechodząc do sedna dzisiejszego posta chciałabym przedstawić jeden z kosmetyków (krem do stóp), który otrzymałam od firmy MARIZA.

(Zdjęcia paczki zniknęły razem z resztą dlatego pokażę każdy z osobna)

Krem do stóp testuję niecały miesiąc, a jeszcze żyje. Dlatego śmiem twierdzić, że dzięki mądrej i przemyślanej aplikacji jest on bardzo wydajny.

Krem do stóp, który dzisiaj recenzuję stał się moim ulubieńcem bezapelacyjnym!

Zapraszam do lektury:






Opakowanie:

Jak to krem, posiada tubkę. Tubka posiada zakrętkę i tu chyba wolałabym zatrzask ale narzekać nie mogę.


Zapach i konsystencja:

Zapach tego bardzo mnie zaskoczył. Pachnie bardzo delikatnie, przyjemnie. Jak dla mnie to jest występujący tu ekstrakt miodowy w połączeniu z aloesem. 
Z tubki wyciskamy bardzo wąską smużkę przez co aplikacja może być bardziej precyzyjna. Możemy wycisnąć tyle kosmetyku ile w danej chwili potrzebujemy bez obawy, że wyciśnie się go zbyt wiele. Ma on bardzo fajną, lekką konsystencje żelu.





Użytkowanie:

Jak już wyżej napisałam aplikacja jest bardzo przyjemna. Wyciskamy z tubki ile potrzebujemy, wcieramy, wmasowujemy, wklepujemy.
Bardzo łatwo się wchłania.
Pozostawia na skórze delikatną nietłustą warstewkę, która dla mnie jest bardzo przyjemna.
Stopy są nawilżone, a śmiem i napisać że dopieszczone :)

Od producenta:

Producent pisze o tym kremie że:
doskonale nawilża, łagodzi podrażnienia, chroni i zapobiega rogowaceniu i pękaniu naskórka

- o dziwo jak go dostałam to trochę się z tego podśmiewałam, że niby on taki cudowny ale teraz nie wyobrażam sobie mojego każdego końca dnia bez niego !!

Zmniejsza potliwość stóp, działa antybakteryjnie i przeciwgrzybiczo, wspomaga krążenie, likwiduje obrzęki, łagodzi uczucie napięcia i zmęczenia.

- tutaj to nie do końca tak jest, bo ta potliwość jak była tak jest, likwidacji obrzęków nie ocenię bo na szczęście ich jeszcze nie mam. Zgodzę się natomiast, że łagodzi uczucie napięcia i zmęczenia i tutaj jestem dzięki niemu wniebowzięta kiedy przeszłam kilkanaście kilometrów w koturnach/ na obcasach bo całe miasto stoi rozkopane i autonogi to najszybszy środek lokomocji....

Dodatkową zaletą jest to, że nie uczula mnie, ani mojej mamy którą przyłapałam na podprowadzaniu mi go :)





Skład:

W składzie trochę alkoholi co może i nie nastraja dobrze, ale nie jest tak źle. Poza tym ja nie widzę niczego godnego krytyki w nim, ale tak jak wielokrotnie podkreślałam nie znam się tak dokładnie na składach i wciąż się uczę tych substancji :)

Producent podkreśla na przodzie opakowania szczególnie 3 substancje:
- wosk pszczeli
- alantoinę
- aloes





Podsumowanie:

Jest to najlepszy krem do stóp jaki do tej pory miałam. Spełnia wszystkie moje oczekiwania jakie stawiam przed tego typu kosmetykiem. 
Moje stopy są nawilżone, delikatne, miękkie i pachnące. 
Po całym dniu chodzenia są również delikatnie zrelaksowane co uważam za ogromny plus !!

Nie jest to produkt testowany na zwierzętach ale został przebadany dermatologicznie.

Uważam ten krem do stóp za godny polecenia każdemu kto ceni sobie codzienną pielęgnację stóp, na pewno będzie z kosmetyku zadowolony!

Ja po zużyciu tej tubki o ile nie znajdę niczego lepszego kupię następną gdyż jest to mój niezaprzeczalny ulubieniec.

Objętość to 100 ml

Zapraszam na stronę firmy:
http://www.mariza.com.pl/
A tutaj link do produktu:























Pozdrawiam



czwartek, 6 września 2012

Mydło z ORIFLAME


Follow on Bloglovin

Dzisiaj dla odmiany miła niespodzianka z jednej z firm do których podchodzę z wielką rezerwą....A mowa tu o ORIFLAME

Wielokrotnie nacięłam się już na firmy wysyłkowe AVON czy właśnie ORIFLAME....
O czym pisałam m.in. (tutaj
Dlatego z wielką rezerwą podchodzę do katalogów, promocji i zamawiania stamtąd kosmetyków.
Jednak tym razem był to dodatek do prezentu i leżał trochę czasu w szafie zanim odważyłam się go zużytkować.

Teraz jednak ciesze się, że zdecydowałam się go zabrać ze sobą na wakacje :)




Opakowanie:
Jak na mydło jest inne. Mam w szafie jeszcze kilka innych mydełek czekających na swoją kolej jednak to przykuwa uwagę. No bynajmniej moja przykuło:)





Zapach i konsystencja:
Mydło ma delikatny i bardzo przyjemny zapach, nie jest nachalny. Jest to raczej słodki zapach delikatnej maracui i aloesu gdzieś tam za  nią schowanego.
Konsystencja tego kosmetyku jest twarda, spójna i przyjemna w użytkowaniu.






Użytkowanie:
I tu było dla mnie największe zaskoczenie z jakim się spotkałam. Do tej pory każde mydło w kostce bardzo wysuszało moją skórę i dlatego zdecydowanie wole używać mydeł w płynie chociaż też po nich używam dużej ilości kremu do rąk...
A tu niespodzianka!
Nie wiem czy to zasługa aloesu czy innej wody ale moje ręce po każdorazowym myciu ich nie wymagały zaraz potem intensywnego wcierania kremu (mój również jest na bazie aloesu).
Ręce są delikatne, nawilżone, miękkie i pachnące !


Skład:
Według tego jak się orientuję w tych sprawach to nie jest to pierwszorzędny skład który jest godny polecania na prawo i lewo ale również nie należy on do najgorszych.




Podsumowanie:
Jak tylko wrócę do mojej szarej rzeczywistości to zorientuję się czy mają w ofercie inne tego typu mydełka bo jestem ciekawa czy tylko to na mnie tak dobrze działa i czy jest to zasługa jedynie wody tutejszej. Ewentualnie aloesu zawartego w składzie.
Mydło nie wywołało u mnie żadnych podrażnień, alergii, nawet przesuszenia skóry!

Mogę je śmiało polecić każdej z Was!
Ja na pewno kupię kolejne opakowanie.

Czy któraś z Was miała to mydełko lub inne z tej serii ??


Pozdrawiam !


Kontakt

szybkoilatwo@gmail.com